Popołudnie po staropolsku. Śląsk - Kmita

Nie czas aby rozpamiętywać niezbyt udany dla wrocławskiej „jedenastki” pojedynek z ŁKS Łomża. Przed nami kolejny mecz, który tym razem trzeba wygrać koniecznie. W przeciwnym razie kontakt z uciekającą czołówką tabeli może zostać, delikatnie mówiąc - bardzo utrudniony. Już w sobotę, o godzinie 17.00 na murawie Stadionu Olimpijskiego stawi się ekipa Kmity Zabierzów, którą podejmą zawodnicy WKS-u. Miejmy nadzieje że gościnność zawodników ze stolicy Dolnego Śląska nie zostanie posunięta po raz kolejny w granicę absurdu, a komplet punktów zasili konto zielono-biało-czerwonych. Spotkanie 4. kolejki poprowadzi piotrkowski arbiter Włodzimierz Milczarek.


 

Z beniaminkami gra się ciężko, ta ponadczasowa reguła sprawdziła się już niejednokrotnie na boiskach wszystkich szczebli piłkarskiej drabinki. Kmita, podobnie jak ŁKS Łomża oraz Unia Janikowo to absolutni debiutanci szczebla centralnego. W poprzednim sezonie 4.gr. III ligi, mimo że walka o pozycję gwarantującą awans trwała do ostatniej kolejki mogliśmy zaobserwować, że jedynie dwie drużyny wyraźnie odstają od reszty. Obie zresztą wywalczyły sobie awans, gdyż przez dwumecz barażowy pomyślnie przebrnęła stalowowolska Stal. Pierwsze kroki Kmity na drugoligowym froncie nie należą jednak do szczególnie udanych. Porażki - na „własnym” stadionie ze spadkowiczem z ekstraklasy, warszawską Polonią 0:1, oraz na wyjeździe w Opolu z Odrą 3:2 i remis w meczu z Polonią Bytom 3:3. Po trzech kolejkach z dorobkiem jednego punktu zabierzowianie okupują 14. lokatę ligowego zestawienia. Warto zaznaczyć, że w dwóch ostatnich pojedynkach Kmita utracił punkty w ostatnich minutach gry. Zwracając uwagę na przebieg rozegranych już spotkań, oraz sytuację organizacyjno-finansową w klubie, Kmita jest groźniejszym przeciwnikiem niż wtorkowy rywal wrocławian. Tym bardziej liczymy na większe skupienie podczas jutrzejszej potyczki. Ewentualne zlekceważenie rywala może pociągnąć za sobą podobne skutki do tych, jakie mogliśmy zaobserwować chociażby podczas ubiegłosezonowego meczu z Drwęcą.




W drużynie Śląska w wyjściowej jedenastce szykują się pewne zmiany. Marka Kowala w ataku zastąpi najprawdopodobniej Tomasz Szewczuk. Na prawe skrzydło przesunięty zostanie Krzysztof Ulatowski, a w środku, w miejsce Rodrigo Dos Santosa wystąpi Arkadiusz Chrobot. Czy te zmiany zaowocują bardziej ofensywnym stylem gry, oraz czy poprawi się skuteczność pod bramką rywala? Na odpowiedz poczekamy jeszcze 24 godziny. Skład gości nie powinien znacząco różnić się od tego z meczu z Polonią Bytom. Wtedy to wyjściowa jedenastka wyglądała następująco: Sarnat – Gawęcki, Koćiś, Kaliciak, Zontek, Cebula, Filipczak, Zawadzki, Suchan, Chlipała, Petrović.


Wszystkich kibiców Śląska namawiamy do stawienia się w dniu jutrzejszym na Stadionie Olimpijskim !!! Frekwencja z wtorkowego meczu mało, że nie jest imponująca to dodatkowo stawia Śląsk oraz Wrocław obok takich metropolii jak Stalowa Wola, Janikowo czy chociażby Polkowice.



!!! PRZYPOMINAMY O AKCJI "ZIELONY STADION", WSZYSCY ODZIANI W ZIELONE ELEMENTY GARDEROBY RUSZAMY DOPINGOWAC NASZYCH ZAWODNIKOW. !!!

źródło: własne

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.