Posiłki z Gremio?
Niedawno pracownik Śląska Krzysztof Paluszek przebywał w Mediolanie na turnieju im. Angello Dosseny, na którym zawodnicy z Ameryki Południowej próbowali przekonać do siebie wysłanników z różnych klubów europejskich. Na współpracowniku Ryszarda Tarasiewicza wrażenie zrobił poziom jaki prezentowali młodzi zawodnicy z kraju kawy. - We Włoszech widziałem Brazylijczyków w dwóch meczach i jestem pod wrażeniem tego, co zaprezentowali. Nie chodzi tylko o technikę, ale także o siłę i wytrzymałość - mówi na łamach Gazety Krzysztof Paluszek, który początkowo został zatrudniony na Oporowskiej jako osoba odpowiedzialna za szkolenie grup młodzieżowych. Jednak już wiadomo, że zakres jego obowiązków nieco się powiększy. - Obserwowałem graczy 19- i 20-letnich i muszę powiedzieć, że między nimi a ich rówieśnikami z Polski jest ogromna różnica. Nagrania, które przywiozłem, posłużą nam więc nie tylko do transferów, ale także do szkolenia młodzieży. Kilku chłopaków z Gremio ma już podpisane kontrakty z dobrymi zespołami z Hiszpanii czy Portugalii, ale są też tacy, którzy są w naszym zasięgu. Oni są głodni gry, a nie mogą się przebić do pierwszego zespołu. Wcale nie jest więc powiedziane, że nie mogą trafić do Śląska - informuje skaut Śląska.
Sam wyjazd do Mediolanu to nie jedyne próby zakontraktowania w Śląsku piłkarzy z Ameryki Południowej. Tuż po wznowieniu treningów przez pierwszą drużynę do Wrocławia na testy przyjedzie grupa zawodników z Brazylii, wcześniej na podobne rozwiązanie nie zgodził się Carlinhos. Tym razem sytuacja ma wyglądać zupełnie inaczej - Planujemy dla nich takie małe testy. Jeśli ktoś przypadnie mi do gustu, to być może go zatrudnimy - mówił Ryszard Tarasiewicz. Klub porozumiał się z Marianem Kelemenem. Słowak ma przyjechać do Wrocławia na testy medyczne i jeżeli ich wyniki będą pozytywne to golkiper podpisze umowę ze Śląskiem. W najbliższych dniach kibice WKS-u powinni uzbroić się w cierpliwość, bowiem do czasu walnego zgromadzenia (18 czerwca) klub nie podejmie żadnych decyzji transferowych.
źródło: Gazeta Wyborcza Wrocław