Powołania nie dla zawodników Śląska

Już dzisiaj o godzinie 17.15 reprezentacja Polski rozegra drugi mecz, podczas swojego tournee po Republice Południowej Afryki. Rywalami podopiecznych Leo Beenhakkera będą piłkarze Iraku. Niestety, na próżno szukać w kadrze zawodników mającego za sobą niezły sezon Śląska Wrocław. Wśród podopiecznych Ryszarda Tarasiewicza, ostatni raz w reprezentacji Polski wystąpili Piotr Celeban oraz Antoni Łukasiewicz w meczu z Litwą. W tamtym spotkaniu Leo postawił jednak tylko na wyróżniających się graczy Ekstraklasy.


 

Choć piłkarze Śląska Wrocław mają za sobą udany sezon, nie znajdują uznania w oczach holenderskiego selekcjonera. W kadrze na mecz z Irakiem możemy znaleźć takie tuzy polskiej piłki, jak Piotr Polczak czy Marcin Komorowski, z których pierwszy był przeciętnym obrońcą przedostatniej w lidze Cracovii (przed nieprzyznaniem licencji ŁKS Łódź), a drugi w barwach Legii Warszawa wystąpił wiosną w zaledwie 6 spotkaniach. Tym bardziej dziwi brak powołań dla Celebana, Łukasiewicza czy Mariusza Pawelca. Tercet ten był ostoją wrocławskiej defensywy, a ich dobra postawa walnie przyczyniła się do sukcesów Śląska, czyli zajęcia szóstego miejsce w lidze i zdobycia Pucharu Ekstraklasy.

Oglądając od dłuższego czasu występy reprezentacji Polski, łatwo dojść do wniosku, że brak w niej ofensywnego, środkowego pomocnika. Wystawiany w ostatnich spotkaniach na tej pozycji Roger Guerreiro jest zawodnikiem chimerycznym i niewnoszącym nic nowego do gry biało-czerwonych. W takim wypadku selekcjoner powinien zwrócić uwagę na innych piłkarzy z naszej Ekstraklasy, a szczególnie na wyróżniającego się Sebastiana Milę. Pochodzący z Koszalina zawodnik w obecnym sezonie w 22 spotkaniach zdobył 5 bramek oraz odnotował 8 asyst! Wynik pomocnika Śląska mógłby być jeszcze lepszy, ale kontuzja kolana wykluczyła go z gry w końcówce sezonu. Oprócz statystyk, Mila wnosi do gry wiele spokoju, a jego błyskotliwe podania potrafią wprowadzić spory chaos w szeregach przeciwnika.

W kadrze Śląska znajduje się ponadto dwóch zawodników, którzy mogą być potencjalnym wzmocnieniem „na skrzydłach” reprezentacji Polski. Mowa tu oczywiście o dysponujących niebywałą szybkością braciach Gancarczykach. Obaj zaliczyli udany sezon, a jak wiemy, boczni pomocnicy to kolejny mankament drużyny prowadzonej przez Leo Beenhakkera.

Póki co, piłkarze Śląska cierpliwie czekają na powołania od Beenhakkera. Być może nadchodzący sezon będzie dla nich przełomowy, a ich występy w kadrze mogą stać się rutyną. Dobry wynik sportowy klubu z Oporowskiej na pewno skupi zainteresowanie selekcjonera na podopiecznych Ryszarda Tarasiewicza.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.