Prezentacja w cieniu fuzji
Popołudnie w Multikinie Arkady zostało zdominowane przez kibiców, piłkarzy oraz osoby związane ze Śląskiem. Powodem tego była prezentacja piłkarzy, których na wiosnę będziemy oglądać w barwach wrocławskiego klubu. Prezentacja podzielona na dwie części, rozpoczęła się od przedstawienia zawodników i sztabu szkoleniowego. Przed grono licznie zgromadzonych fanów wywoływał ich dziennikarz PRW i TVP3 Robert Skrzyński. W sali kinowej było tylko 250 miejsc, a chętnych do obejrzenia prezentacji znacznie więcej, dlatego też dla części fanów zabrakło miejsc siedzących. Przy okazji prezentacji okazało się, że Patryk Klofik i Dariusz Sztylka mają talenty medialne, gdyż prosili przed prezentacją o możliwość wypowiedzenia się przed publiką. Głos zabrał również Ryszard Tarasiewicz. - Runda wiosenna będzie jeszcze cięższa niż jesienna, dlatego liczę na doping i wsparcie kibiców - apelował trener Śląska. W stronę obecnych na widowni poszybowało kilka piłek, a Wojciech Górski być może dojrzał wśród zgromadzonych swojego następcę, gdyż podarował jedną z nich najmłodszemu fanowi. Następnie przemówiła Jagoda Jastrzębska - przedstawicielka marki piwa Piast. Poinformowała, że dzięki sponsorowi kibice będą mogli brać udział w wielu ciekawych konkursach z nagrodami, a dodatkowo niedługo przekazana im będzie sektorówka w kształcie nowej koszulki Śląska! Po tych dobrych informacjach wszyscy przenieśli się do holu gdzie na sympatyków czekało wiele atrakcji. Mogli oni zdobyć od piłkarzy i trenera autografy, a także zrobić sobie zdjęcie z idolami. Wielu miało również po raz pierwszy okazję spokojnie porozmawiać z osobami, które dotychczas znało tylko z meczów przy Oporowskiej. Równolegle odbywały się pokazy freestyle-u i turniej w piłkarzyki. Do dyspozycji były również konsole PlayStation, na których można było zmierzyć się na wirtualnym boisku z Przemysławem Łudzińskim i Krzysztofem Kaczmarkiem. Obaj jednak nie dawali swym przeciwnikom forów i walczyli równie zaciekle jak na prawdziwym boisku. O tym, że zawodnicy znają się na futbolu w różnych wersjach przekonywali też Patryk Klofik i Janusz Gancarczyk, którzy chwilę czasu spędzili przy stole z piłkarzykami.
W czasie rozmów kuluarowych wszyscy wracali do tego co zdarzyło się parę godzin wcześniej w ratuszu. Z Pewnością ciągłe pytania o fuzje zdążyły już znużyć trenera Ryszarda Tarasiewicza i prezesa Antoniego Kordosa. Opiekun wrocławian stwierdził, że nie wyobraża sobie współpracy z innym szkoleniowcem, ani skoszarowania zespołu w Grodzisku. Z pewnością inna niż jeszcze niedawno się wydawało będzie również sytuacja piłkarzy w nadchodzącym sezonie. Oto co powiedział na temat połączenia obu klubów Krzysztof Wołczek: - Szczerze powiem, że jeszcze nawet nie zdążyłem tego przemyśleć. W szatni jeszcze nie rozmawialiśmy ze sobą na ten temat, bo dosyć szybko to nastąpiło. Mam nadzieję, że będzie to z pożytkiem dla wrocławskiej piłki i że będzie się ona we Wrocławiu lepiej dzięki temu rozwijać. Myślę, że to co się dzisiaj zdarzyło nie wpłynie na naszą grę. W dalszym ciągu walczymy o awans, więc nic się dla nas nie zmienia. Z tego co słyszałem połączone mają być dwa zespoły. Będziemy więc walczyć o to żeby się znaleźć w tej drużynie, która będzie grała dla Wrocławia - zakończył piłkarz.