Prezes Śląska przerywa milczenie po porażce z Ruchem. ''Emocje buzują''
fot.: Rafał Sawicki
W sobotnie popołudnie piłkarze Śląska przegrali z ostatnim Ruchem Chorzów 2:3. Strata punktów kosztowała wrocławian utratę miejsce na podium. Po meczu na próżno było szukać w mediach wypowiedzi Patryka Załęcznego, czy Davida Baldy. Jednak po trzech dniach od spotkania 30. kolejki Ekstraklasy, głos zabrał prezes klubu: "Zrobimy wszystko, żeby ten sezon nie był straconym" - pisze na portalu "X".
Nie licząc tysięcznej grupy chorzowian, około 24 tysięcy kibiców wyszło rozczarowanych z sobotniego meczu pomiędzy Śląskiem a Ruchem. Wrocławianie przegrali 2:3, chociaż na kwadrans przed końcem spotkania na tablicy widniał jeszcze wynik 0:3. Gospodarze zbyt późno wzięli się do odrabiania strat, ale mieli na swojej nodze piłkę meczową w doliczonym czasie gry, którą zmarnował Patryk Klimala. Porażka słono kosztowała, ponieważ po 30. kolejce WKS spadł z podium i obecnie zajmuje czwartą lokatę ze stratą zaledwie jednego punktu do drugiego Lecha Poznań.
Po końcowy gwizdku w kierunku zespołu wylało się sporo komentarzy, a część z nich możecie przeczytać w naszym materiale "Głosy z sieci", który znajdziecie TUTAJ. Fani po kolejnym słabym meczu WKS-u w tej rundzie domagali się jakiejkolwiek wypowiedzi ze strony prezesa klubu, który milczał przez kilka kolejnych dni. Dopiero późnym wieczorem we wtorek 30 kwietnia Patryk Załęczny opublikował wpis na portalu "X", w którym odniósł się do wydarzeń z weekendowej serii gier oraz swojej mniejszej aktywności w mediach społecznościowych.
- Uwierzcie, ja przeżywam wyniki drużyny zdecydowanie bardziej niż może Wam się wydawać. To są nieprzespane noce, zdenerwowanie, częste spotkania i długie rozmowy ze współpracownikami. Zrobimy wszystko, żeby ten sezon nie był straconym. (...) Nie chcę po meczach reagować ekspresyjnie, chociaż trudno powstrzymać emocje, a te - naprawdę buzują
- napisał prezes Śląska.
Patryk Załęczny podziękował też wrocławskim kibicom za wsparcie, które piłkarze odczuwają w obecnych rozgrywkach. Dzięki tak dobrej frekwencji na meczu z Ruchem Chorzów, łączna liczba fanów obecna w tym sezonie na trybunach Tarczyńki Arena przekroczyła 300 tysięcy widzów. To najlepszy wynik odkąd na Pilczycach otwarto nowy stadion, a przypomnijmy, że przed nami jeszcze dwa domowe spotkania:
- 10 maja (piątek) o godzinie 20:30 z Cracovią
- 18 maja (sobota) o godzinie 17:30 z Radomiakiem Radom
- Wasza ostatnia obecność na meczu była wyjątkowa i naprawdę mocno to przeżyłem, że nie zakończyliśmy tego pojedynku z kompletem punktów
- tłumaczy włodarz WKS-u.
Przed podopiecznymi trenera Magiery jeszcze cztery spotkania do końca sezonu. Pomimo słabej wiosny, Śląsk wciąż pozostaje w walce o medal. Już w najbliższą sobotę, Trójkolorowi zagrają w Łodzi z ŁKS-em. Jak zapewnia prezes klubu, piłkarze nie składają broni i postarają się uzyskać jak najlepszy wynik po 34 kolejkach.
- Robimy wszystko, żeby odwrócić losy tego sezonu i mocno wierzę, że wspólnie z drużyną damy radę i zakończymy ten sezon z medalem. Nadal pracujemy i nikt nigdy broni nie złoży. Do ostatniego gwizdka
- kończy Załęczny.
Szanowni, brak mojej aktywności na X nie oznacza braku aktywności w klubie. Uwierzcie, ja przeżywam wyniki drużyny zdecydowanie bardziej niż może Wam się wydawać. To są nieprzespane noce, zdenerwowanie, częste spotkania i długie rozmowy ze współpracownikami. Zrobimy wszystko,… pic.twitter.com/yIUXTgSeCO
— Patryk Załęczny (@pzaleczny) April 30, 2024
