"Próbowałem strzelić obok niego..."

Gazeta Wyborcza po meczu z Odrą poprosiła Michała Struzika o krótką wypowiedź. Oto co powiedział nasz bohater z Opola


 

- Jak trener wprowadzał mnie na boisko, to tłumaczył mi, żebym próbował szarpnąć w swoim stylu. Nie było mowy o tym, żebyśmy w końcówce bronili remisu. Jestem przecież graczem ofensywnym, a wszedłem na boisko za obrońcę.


Ciężko powiedzieć, dlaczego przez większą cześć meczu nic nam się nie udawało pod bramką Odry. Jednak było wyraźnie widać, że brakowało tego ostatniego podania, celnego zagrania, które skutecznie ktoś powinien wykończyć. W chwilę po wejściu do gry miałem niezłą okazję, ale znajdowałem się w rogu pola karnego i wolałem podawać do lepiej ustawionego kolegi. Nie ukrywam, że będąc sam przed bramkarzem Odry, próbowałem strzelić obok niego, ale piłka trochę mi zeszła. Na szczęście przeleciała mu między nogami i wpadła do siatki. Myślę, że po wygranej na tak trudnym terenie można powiedzieć, że to Śląsk jest głównym faworytem do drugoligowego awansu.

źródło: gazeta.pl

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.