Pyskówka w loży

Równie nerwowo jak na boisku było w loży honorowej. Jak się dowiedzieliśmy, niedługo po tym jak Śląsk zdobył bramkę z rzutu karnego, kilku widzów (a tam się wchodzi przecież tylko za zaproszeniami!) znajdujących się w loży skierowało pretensje do działaczy Śląska, zarzucając im przekupienie sędziego. Gdy włodarze WKS-u chcieli odpowiedzieć na te zarzuty usłyszeli, że mają się zamknąć i siedzieć cicho. Po takim potraktowaniu wyszedł z loży prezes Śląska Janusz Cymanek, a niedługo później pozostali działacze Śląska i drugą połowę oglądali już z trybuny umieszczonej pod lożą ...

źródło: Gazeta Wrocławska

Autor

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.