REZERWY: Czy Śląsk jest gotowy na walkę o baraże i ewentualny awans?
fot.: Paweł Kot
Śląsk II Wrocław walczy o zajęcie miejsca w czołowej szóstce, premiowane grą w barażach o awans do I ligi. W związku z tym zaczęły pojawiać się pytania, czy klub jest przygotowany na ewentualną promocję do wyższej klasy rozgrywkowej. Czego dowiedzieliśmy się w tym temacie?
Wrocławianie dzięki ostatniemu zwycięstwu nad Sokołem Kleczew (2:0) zapewnili sobie utrzymanie w II lidze, czyli zrealizowali podstawowy cel. Drużyna po 30 kolejkach ma na swoim koncie 46 punktów i jest też pewna zainkasowania kompletu oczek w ostatniej kolejce za walkower przeciwko GKS-owi Jastrzębie, który wycofał się z rozgrywek. Jednak pewny występ w przyszłym sezonie na trzecim szczeblu rozgrywkowym nie musi oznaczać, że rezerwy będą teraz grać o przysłowiową pietruszkę. A to dlatego, że Śląsk wciąż ma szanse na zajęcie miejsca premiowanego grą w barażach o awans do I ligi.
- Naszym celem jest wygrać każdy kolejny mecz i jak najlepiej sprzedać swoje umiejętności, myślę, że jesteśmy częścią Śląska Wrocław, wielkiego klubu więc ambicja i chęć zwycięstwa musi charakteryzować nas wszystkich
- mówi nam Michał Hetel, pytany o cele na końcówkę sezonu.
Analiza terminarza. Szanse na baraże są naprawdę duże
Według różnych symulacji szanse Śląska II Wrocław na zajęcie miejsca w czołowej szóstce II ligi wynoszą obecnie między 75 a 83%. To naprawdę dużo, ale te obliczenia nie wzięły się znikąd, tylko z formy zespołu i analizy terminarza. Przed startem 31. kolejki Trójkolorowi zajmują 7. miejsce ze stratą dwóch punktów do szóstego Podbeskidzia.
Jak już wyżej pisaliśmy, po ostatniej kolejce Śląsk II dopisze sobie jeszcze trzy punkty za walkower z GKS-em Jastrzębie, a pozostałe trzy mecze będzie grać z drużynami z dołu tabeli i dlatego też na papierze Wojskowi będą faworytami. Z kolei terminarz pozostałych drużyn z miejsc 4-6 jest trudniejszy, dlatego też wzrastają szanse ekipy Michała Hetela na wskoczenie do strefy barażowej. Spójrzmy na rozkład meczów wszystkich czterech zespołów.
Śląsk II Wrocław:
KKS Kalisz (15. miejsce)
Świt Szczecin (10.)
ŁKS II Łódź (17.)
GKS Jastrzębie (walkower)
Podhale Nowy Targ:
Chojniczanka Chojnice (8.)
Hutnik Kraków (12.)
Warta Poznań (2.)
Podbeskidzie Bielsko-Biała (6.)
Sandecja Nowy Sącz:
Warta Poznań (2.)
Olimpia Grudziądz (3.)
Sokół Kleczew (14.)
Zagłębie Sosnowiec (16.)
Podbeskidzie Bielsko-Biała:
GKS Jastrzębie (walkower)
Sokół Kleczew (14.)
Resovia Rzeszów (11.)
Podhale Nowy Targ (4.)
"Jeśli awans stałby się faktem, w klubie na pewno wszyscy by się z niego cieszyli"
Przy całej dyskusji na temat gry w barażach musimy pamiętać, że rezerwy WKS-u są uzależnione od rezultatów "jedynki" w I lidze, która oczywiście walczy o awans i to nawet bezpośredni, ale jeszcze nie ma go zapewnionego. Wedle przepisów, między pierwszą a drugą drużyną tego samego klubu musi być co najmniej jedna klasa różnicy. Jednak w tym wątku trzeba też zastanowić się, czy Śląsk byłby w ogóle przygotowany na taki scenariusz, w którym ich drugi zespół gra na drugim szczeblu rozgrywkowym. Wiąże się to przecież z większymi nakładami organizacyjnymi, czy finansowymi. O to w ostatnim wywiadzie dla naszej redakcji został zapytany dyrektor Akademii.
- Na pewno byłoby miło, jakby się udało awansować - najpierw do baraży, a później wyżej do I ligi. Twardo jednak stąpamy po ziemi. Naszym głównym celem jest utrzymanie się na poziomie II ligi, ponieważ to środowisko gwarantuje zawodnikom optymalne warunki do rozwoju. Posiadanie rezerw na szczeblu centralnym sprawia, że stajemy się bardzo atrakcyjni i konkurencyjni na tle innych akademii. W rozmowach wewnątrz klubu zawsze podkreślamy, że najważniejszy jest dla nas wysoki poziom sportowy i stwarzanie młodzieży jak najlepszych warunków do wejścia w dorosłą piłkę. Jeśli awans stałby się faktem, na pewno wszyscy w klubie by się z niego cieszyli. Organizacyjnie myślę, że też sobie poradzimy
- odpowiedział Przemysław Kaźmierczak.
Jak udało się nam dowiedzieć, Śląsk Wrocław w kwietniu złożył wniosek o licencję na grę rezerw w I lidze. Organizacyjnie na pewno byłoby to duże wyzwanie dla klubu, wymagałoby to m.in. pewnych prac na stadionie przy Oporowskiej, by przystosować obiekt do spełnienia wymogów licencyjnych. Te jakoś drastycznie nie różnią się od wymogów na II ligę, dużą część Wrocławianie spełniają już teraz, ale np. w I lidze bardziej rygorystycznie podchodzą do tematów podgrzewania murawy, czy produkcji telewizyjnej. Jednak jak usłyszeliśmy, Śląsk ma przygotowany plan i jest w kontakcie z Polskim Związkiem Piłki Nożnej. Teraz Komisja ds. Licencji Klubowych ma czas do końca maja na rozpatrzenie wszystkich wniosków i wydanie komunikatu.
Szansa na historyczny rezultat
Ewentualny awans rezerw na drugi szczebel rozgrywkowy na pewno byłby wydarzeniem historycznym. Ostatnia taka sytuacja miała miejsce 75 lat temu! W 1951 roku do ówczesnej II ligi promocję uzyskały Cracovia II oraz Legia II Warszawa, ale obie drużyny ostatecznie w niej nie zagrały z powodu decyzji administracyjnych.
Natomiast od momentu wprowadzania baraży w II lidze i zmian w przepisach PZPN dot. zmniejszenia różnicy w klasach rozgrywkowych do jednej między pierwszą a drugą drużyną tego samego klubu, żadne rezerwy nie zajęły na koniec sezonu miejsca w czołowej szóstce. Najbliżej tego był właśnie Śląsk II Wrocław w sezonie 2020/21 (tyle samo punktów, co szósta Skra Częstochowa oraz siódma Garbarnia Kraków) oraz Lech II Poznań w edycji 2021/22 (punkt straty do szóstej Raduni Stężyca).
- W sporcie naturalną sprawą jest walka o zwycięstwo i cieszymy się, że nasz drugi zespół, będący na szczycie piramidy szkolenia w naszej akademii, składający się głównie z naszych wychowanków, spisuje się tak dobrze, że ma realne szanse na baraże o I ligę. Nie jest i nie było to naszym priorytetem, bo tym jest przygotowanie zawodników do gry w pierwszym zespole, ale świadczy to o poziomie sportowym drużyny Michała Hetela. W wielu ligach jak hiszpańska, portugalska, holenderska czy czeska, rezerwy najlepszych zespołów grają na drugim poziomie rozgrywkowym. W polskich realiach dokonalibyśmy czegoś niespotykanego, osiągając taki wynik. Podsumowując - trzymamy kciuki i cieszymy się z dobrej gry i wyników naszych rezerw
- mówi nam prezes wrocławskiego klubu, Remigiusz Jezierski.
Reasumując, klub ma plan i nie chce blokować ewentualnego awansu rezerw na zaplecze Ekstraklasy. Nikt by się nie obraził, gdyby do takiego sukcesu doszło. Do niego jednak jest jeszcze długa droga, bo podopieczni Michała Hetela muszą najpierw wskoczyć do strefy barażowej, by potem w półfinale i finale wyeliminować swoich przeciwników. Wszystko rozstrzygnie się to na boisku, a my na pewno będziemy śledzić poczynania najmłodszej drużyny II ligi.
