Rok dyskwalifikacji dla Bojarskiego

Piłkarz RKS Radomsko Marcin Bojarski został ukarany przez Wydział Dyscyplin PZPN roczną dyskwalifikacją za uderzenie głową sędziego Roberta Werdera podczas sobotniego meczu ze Stomilem Olsztyn. "Zachowanie zawodnika było karygodne i wysoce naganne. O tym, że kara nie jest wyższa zdecydowała postawa zawodnika w dniach po incydencie i skrucha jaką wyraził na dzisiejszym posiedzeniu" - powiedział Wiesław Maciak, przewodniczący Wydziału Dyscypliny PZPN.


 

"Moje zachowanie było skandaliczne. Po przeanalizowaniu na
spokojnie całego zajścia przyznaję, że pierwszą żółtą kartkę
dostałem słusznie i wcale bym się nie zdziwił, gdyby sędzia
wówczas sięgnął po czerwony kartonik. Nie mogę jednak zgodzić się
ze zdaniem arbitra, jakobym miał uderzyć go głową. Wykonałem ruch
w wyniku, którego nasze czoła zetknęły się. Był to tak zwany
+kogut+. Przepraszam oczywiście pana Werdera za moje zachowanie" -
tłumaczył członkom Wydziału Dyscypliny Bojarski. "Całe zajście było wynikiem chwilowego wzburzenia. Na moją psychikę miały z pewnością wpływ nieprzyjemne dla mnie wydarzenia z dni poprzedzających feralne spotkanie. Włamano się do mojego mieszkania i tylko cud sprawił, że moja rodzina jest cała i
zdrowa. Piłka nożna to całe moje życie. Kocham ten sport i proszę
nie łamać mi kariery" - apelował piłkarz Radomska. Orzeczenie nie jest prawomocne. Piłkarzowi przysługuje odwołanie do Najwyższej Komisji Odwoławczej w terminie 14 dni od daty otrzymania na piśmie orzeczenia Wydziału Dyscypliny. Załamany wysokością kary Bojarski zapowiedział, że z tej możliwości skorzysta. Za podważanie decyzji i kompetencji sędziego Werdera karę pieniężną w wysokości 3 tys. złotych będzie musiał zapłacić trener Radomska, Piotr Mandrysz. Podobnie jak Bojarski, karę rocznej, bezwzględnej dyskwalifikacji
otrzymał także piłkarz drugoligowego GKS Bełchatów Marek Nowicki,
który w spotkaniu z Hetmanem Zamość został ukarany czerwoną kartką
za popchnięcie i spowodowanie upadku arbitra. Wydział Dyscypliny odstąpił natomiast od wymierzenia kary za niesportowe zachowanie Michałowi Probierzowi z Górnika Zabrze i Pawłowi Drumlakowi z Pogoni Szczecin. Po zapoznaniu się z raportami obserwatorów i obejrzeniu zapisu magnetowidowego członkowie Wydziału Dyscypliny mieli wątpliwości czy ich brutalne zagrania były zamierzone. Wydział Dyscypliny postanowił nałożyć kary pieniężne w wysokości
2 tys. złotych na kluby Arka Gdynia i Stomil Olsztyn za rzucanie
przez kibiców na murawę środków pirotechnicznych.

źródło: PAP

Autor

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.