Śląsk-KSZO -okiem kibica

17 listopada Śląsk Wrocław rozegrał awansem pierwszy mecz grupy spadkowej z KSZO Ostrowiec i był to pierwszy mecz tych drużyn w sezonie.Piłkarze Śląska rozpoczeli mecz z wielkim animuszem. Przez pierwsze 15 minut zamknęli przeciwnika na jego połowie ale byli szalenie nieskuteczni. W druzynie wroclawskiej wyróżnial się szczególnie Remigiusz Jezierski który kilkoma efektownymi akcjami zagrażał bramce Piątka. "Niewykorzystane sytuacje się mszczą" - to stare piłkarskie porzekadło znów się sprawdziło. Śląsk,który mimo przewagi i licznych sytuacji strzeleckich nie potrafił udokumentować tego bramkami. Po wznowieniu gry po szybkich kontrach stracił dwie bramki za sprawą Żelazowskiego.Na szczęscie piłkarze grając do końca szczęśliwie doprowadzili do remisu a gole na wagę jednego punktu,już w doliczonym czasie gry,zdobyli Jezierski i Jawny.Mimo pięknej słonecznej pogody na stadion przyszło niewielu kibiców.Miałem okazje dopingować z trybuny krytej gdzie doping był wyjątkowo niemrawy mimo rozlożenia największej w Polsce flagi i prób zagrzewania kulturalnym dopingiem drużyny Śląska. Pod koniec meczu oddani fani Śląska zostali nagrodzeni za swoją wiarę do końca dwoma akcjami które odmieniły wynik spotkania. A więc drodzy kibice, pamiętajcie : Czy wygrywasz czy nie... i nie opuszczajcie stadionu przed ostatnim gwizdkiem!

źródło: własne

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.