Śląsk odrzucił go po testach. Teraz został sprzedany za pięć milionów euro

Śląsk odrzucił go po testach. Teraz został sprzedany za pięć milionów euro

fot.:

O tym jak piłka nożna jest przewrotna, wiemy nie od dziś. W środę nowym piłkarzem Pisy SC został Rosen Bożinow, który dwa lata temu był testowany przez Śląsk Wrocław. Ostatecznie Bułgar nie trafił do Polski, a teraz został sprzedany za kilka milionów euro. To nie jedyny piłkarz, który nie przebił się w zespole Trójkolorowych, a teraz może być wart duże pieniądze.



 

Nie jest czymś nowym futbolu fakt, że zawodnik wystrzela z formą dopiero po transferze do nowego klubu. Takie też przypadki mieliśmy w Śląsku Wrocław i nie trzeba nawet daleko szukać. Pod koniec sierpnia szeregi Trójkolorowych opuścił Mateusz Żukowski, który na zasadzie transferu gotówkowego przeniósł się do FC Magdeburga. W Niemczech 24-latek w zaledwie sześciu meczach strzelił więcej goli (4) niż przez całą przygodę we Wrocławiu (3 w 66 spotkaniach).

My jednak dziś skupimy się na piłkarzu, który nie zdążył nawet zadebiutować w Śląsku, bo po testach sportowych nie zaproponowano mu umowy. Rosen Bożinow (bo o nim mowa) pojechał z Wojskowymi na zimowy obóz przygotowawczy do Chorwacji w styczniu 2024 roku, gdzie podopieczni Jacka Magiery rozegrali trzy sparingi. W każdym z nich wystąpił testowany na pozycji stopera Bułgar, jednak ostatecznie pion sportowy nie dał zielonego światła na zakontraktowanie wówczas 19-letniego gracza. Żeby nie było, decyzja ta wówczas broniła się, ponieważ Bożinow wypadał średnio w starciach z przeciwnikami w meczach towarzyskich.

- To bez wątpienia utalentowany zawodnik i chcielibyśmy mieć go w naszej kadrze, jednak w pierwszej kolejności musimy kierować się dobrem zawodnika. Rosen miałby obecnie problem z przebiciem się do podstawowego składu, dlatego lepiej, żeby rozwijał się w swoim środowisku, w CSKA 1948 Sofia, ale pozostanie na naszych radarach. Niewykluczone, że w przyszłości jeszcze trafi do naszego klubu

- mówił ówczesny dyrektor sportowy WKS-u, David Balda.

Przez Belgię do Włoch za pięć milionów euro

Bożinow rundę wiosenną w sezonie 2023/24 spędził w CSKA 1948 i ku zaskoczeniu stał się podstawowym stoperem w drużynie, a latem zapracował sobie na przenosiny do zespołu Royal Anwerpia. Bułgarzy na transferze swojego obrońcy do Belgii zarobili 500 tysięcy euro, ale wcale nie był to koniec międzynarodowej przygody młodego gracza, choć początek niezbyt na to wskazywał. Bożinow w pierwszym swoim sezonie praktycznie nie grał, a przełom przyniosła dopiero obecna kampania. Urodzony w 2005 roku piłkarz zaczął ją jako zawodnik podstawowego składu i przez następne tygodnie utrzymywał swoje miejsce. Dobre występy spowodowały, że Bożinowem zaczęły interesować się kluby z Niemiec oraz Włoch. Ostatecznie niespełna 21-latek został sprzedany do Pisy SC za kwotę aż 5 milionów euro.

Sytuacja Bułgara udowadnia, jak dużo może zadziać się w życiu piłkarza w ciągu dwóch lat. Jeszcze nie tak dawno był rozpatrywany przez Śląsk jako nowy obrońca, a dziś będzie rywalizować z najlepszymi we włoskiem Serie A.

Sylvester Jasper trafi do Bundesligi? W Serbii odpalił

Innym nazwiskiem, które jest kojarzone ze Śląskiem, a wzbudza ostatnio zainteresowanie zagranicznych klubów, jest Sylvester Jasper. We Wrocławiu miał zastąpić Matiasa Nahuela Leivę, ale zostanie zapamiętany z marnowania stuprocentowych sytuacji, jak w meczach z Lechią, Radomiakiem, czy Jagiellonią. Po spadku Trójkolorowych rozwiązano z nim kontrakt za porozumieniem stron, a skrzydłowy przeniósł się do serbskiego Zeleznicara, gdzie od razu zaczął sobie radzić lepiej. Przez 1337 minut 24-latek strzelił cztery gole i zanotował tyle samo asyst. Teraz Jasper według niemieckich mediów znalazł się na radarze Freiburga, który zaproponował 1,3 mln euro za Anglika z bułgarskim paszportem. Kwota ta została odrzucona, a Serbowie liczą na propozycję opiewającą na około 2 mln euro. Czy tak się stanie? Zobaczymy w ciągu najbliższych dni, ale raczej niewielu kibiców myślało, że historia skrzydłowego może pójść właśnie w taką stronę.

We Wrocławiu czekają na pierwsze wzmocnienia

A co słychać w Śląsku? Z klubem pożegnał się już Jakub Jezierski, a następny w kolejce jest Serafin Szota. Pierwszoligowiec planuje też oczywiście wzmocnienia. Na radarze Wojskowych znalazł się Lukas Klemenz z GKS-u Katowice, a powrotu do Wrocławia chciałby Nahuel, o czym pisaliśmy w środę. Nowy prezes klubu Remigiusz Jezierski zapowiedział też wzmocnienia na pozycji środkowego pomocnika oraz napastnika. Pierwsze nazwiska powinny zostać zaprezentowane w ciągu najbliższych kilku dni.

Marcin Sapuń

Autor

Marcin Sapuń

Urodzony Wrocławianin i oczywiście kibic Śląska Wrocław. W redakcji działam od lipca 2022 roku, a od marca 2024 roku pełnię funkcję zastępcy redaktora naczelnego. W Śląsknecie zajmuję się głównie pisaniem artykułów, ale również komentowaniem meczów, czy ostatnio tworzeniem wyjazdowych kulis.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.