Śląsk Wrocław – Radomiak Radom (zapowiedz)

...Nie zdążyły jeszcze opaść popioły po ostatniej bitwie, a rany wciąż jeszcze krwawią. Trzeba zewrzeć szeregi i ostrzyć kopie. Do pionu sztandary, kolejnej potyczki czas...W niedzielę 2.X.2005 o godzinie 15.30, w zawodach o mistrzostwo drugiej ligi, piłkarze wrocławskiego Śląska podejmą na stadionie przy ulicy Oporowskiej jedenastkę Radomiaka Radom. Mecz ten będzie konfrontacją drużyn które mają w tym sezonie podobne cele – utrzymanie się na zapleczu ekstraklasy. Jednakże spoglądając na ligową tabele po dziewięciu seriach nie jest to takie oczywiste. I chociaż oba zespoły łączy wysokość postawionej przed sezonem poprzeczki to dzielą i to w sposób diametralny, dotychczasowe wyniki.
Zespół z Radomia z dorobkiem 9 pkt. okupuje trzynastą lokatę ligowego zestawienia (wg. PZPN), jednak jego przewaga nad outsiderami wynosi zaledwie 5pkt. Bilans dotychczasowych spotkań to 2 zw. 3 rem. i 4 por. Radomianie lepiej spisują się przed własną publicznością, czego dowodem jest fakt, że 7 z 9 punktów zdobyli na rodzimym gruncie. Warto zaznaczyć również, że w tym sezonie nie udało się im wywalczyć kompletu punktów na wyjeździe. W trzech ostatnich spotkaniach Radomiak uległ w Sosnowcu z Zagłębiem aż 4:0, następnie pokonał w PP na boisku w Zabrzu Górnika 0:1 i w ostatnią środę zainkasował 3pkt. kosztem gdańskiej Lechii (2:1). Mecz ze Śląskiem będzie drugim z serii czterech następujących po sobie konfrontacji z beniaminkami. Nowo wybrany prezes Radomian przed meczem z Lechią postawił zawodnikom ultimatum, siedem punktów w trzech najbliższych meczach, inaczej możliwa jest renegocjacja kontraktów i kary finansowe. Determinacja zawodników może być w takim razie ogromna, tym bardziej, że za tydzień podejmują u siebie Heko, z którym punkty tracili najlepsi. Pięć drużyn próbowało we Wrocławiu wydrzeć Śląskowi komplet punktów. Nie udało się nikomu. - W takim razie my będziemy pierwsi – tak o zbliżającej się potyczce wypowiedział się trener Radomiaka Mieczysław Broniszewski.
Historia piłki nożnej w Radomiu sięga początków XX stulecia, a założenie klubu który stanowi podwaliny obecnego RKS Radomiak datuje się na 1910 rok. W początkowym okresie działalności przerywanym przez wojny, klub parokrotnie pukał do bram ekstraklasy – bezskutecznie. Pierwszy i jak dotąd jedyny sezon w ekstraklasie Radomiak zapewnił sobie wygrywając rozgrywki drugiej ligi w 1984 roku. Następnie powoli lecz systematycznie spadał w dół, by ostatecznie w roku 2002 wylądować w IV lidze. W tym momencie następuje przysłowiowe „odbicie od dna” i już dwa lata później zespół powraca w szeregi drugoligowców. Dotychczas los skrzyżował drogi obu zespołów jedynie dwa razy i to tylko w ekstraklasie (sezon 1984-85), na Oporowskiej Śląsk wygrał 2:0, a w Radomiu padł bezbramkowy remis.
Wiem, że Śląsk to bardzo trudny rywal. Dlatego nie pozostaje nam nic innego, jak pojechać do Wrocławia i sprawić sensację – zapowiedział szkoleniowiec Radomiaka. Sensacją niedzielne widowisko będzie zapewne dla kibiców z Radomia, którzy pod hasłem „Wszyscy do Wrocławia” na „wyjazd jesieni” nawołują do wzięcia udziału w organizowanym desancie. Na boisku w ekipie gości zabraknie pauzujących za żółte kartki Raimondasa Vileniszkisa i Nikołaja Branfiłowa, jednak dla Radomskiego szkoleniowca nie jest to (podobno) duży problem. Skład Śląska nie powinien zbytnio odbiegać od tego który znamy z ostatnich spotkań. Zapowiada się wspaniałe widowisko, przy równie wspanialej widowni. Wygrana lub przynajmniej remis zielono-biało-czerwonych zaskutkuje (przynajmniej na jakiś czas) zajęciem pozycji lidera, gdyż Wydział Gier odwołał spotkanie Jagiellonii ze Świtem. Tym bardziej zapraszamy wszystkich w niedzielne popołudnie na Oporowską, obecność obowiązkowa!!!
źródło: własne