Śląsk Wrocław - Jagiellonia Białystok (zapowiedź)

W środowe popołudnie, bardzo nietypowo, bo o godzinie 17.15, sosnowiecki arbiter Mariusz Żak, pierwszym gwizdkiem obwieści początek kolejnego drugoligowego meczu Śląska. Spotkanie z aspirującą do awansu do ekstraklasy Jagiellonią będzie jednym z trudniejszych na własnym boisku, i mimo, że z Oporowskiej komplet punktów wywiozło jedynie Zagłębie Sosnowiec o podtrzymanie tej passy łatwo nie będzie. Mecz niezwykle ważny dla obu jedenastek, w którym zwycięstwo pozwoli na utrzymanie cennej przewagi nad rywalem – w przypadku Jagielloni, oraz oddalenie się od strefy barażowej – jeśli chodzi o Śląsk. Jesienią Jagiellonia, jeszcze pod wodzą byłego szkoleniowca Śląska, Ryszarda Tarasiewicza pokonała wrocławian w stosunku 3:0. Jutro nadarzy się zatem doskonała okazja do rewanżu. Miejmy nadzieje, że podobnie jak w poprzednim sezonie, tak i w tym uda się odprawić z kwitkiem gości z Białegostoku.


 

Zawodnicy Jagielloni początku rundy wiosennej nie mogą rozpatrywać w kategoriach sukcesu. Słabe poczynania na boisku utratą posady szkoleniowca okupił Ryszard Tarasiewicz. W tabeli wiosny białostoczanie zajmują 5 pozycję, zaraz za czwartym Śląskiem. Nasz jutrzejszy rywal w trzech ostatnich meczach ugrał komplet punktów, pokonując dwóch kandydatów do awansu (Ruch Chorzów i Polonię Bytom), oraz beniaminka z Zabierzowa. Tak więc tą szczęśliwą passą pracę na stanowisku szkoleniowca Jagiellonii rozpoczął Artur Płatek, który objął drużynę 3 tygodnie temu. Sześciopunktowa przewaga nad 4. w tabeli Polonią Warszawa, na 4 kolejki przed końcem sezonu daje niemal 100% pewność awansu. Zawodnicy Śląska postarają się niewątpliwie przeszkodzić gościom zgarniając pełną pulę punktową.




Obecny sezon jest 22. sezonem Jagiellonii w rozgrywkach szczebla centralnego. 4 lata spędzone w ekstraklasie i 17 na jej zapleczu to bagaż doświadczeń jakim mogą się pochwalić białostoczanie. Największym jak dotąd ich sukcesem jest zajęcie 8. miejsca w ekstraklasie. Najlepszy okres w historii klubu przypada na końcówkę lat 80-tych.

Jagiellonii we Wrocławiu nie udało się wygrać nigdy. Ogółem w 11 rozegranych dotychczas meczach bilans jest nad wyraz wyrównany ( 4 – 3 – 4 ), bramki 16 – 16. Wrocławscy kibice nie mieliby nic przeciwko, żeby mury „twierdzy Wrocław” i jutro okazały się być zbyt solidne dla białostoczan.



W porównaniu do sobotniego meczu z Ruchem Chorzów w osiemnastce meczowej Jagiellonii nastąpiły trzy zmiany. Po kontuzjach do kadry wrócili Rafał Naskręt i Vuk Sotirović, zaś Radek Divecký odpokutował karę za żółte kartki. Tym razem z powodu kartek zabraknie Mariusza Dzienisa (7 i 8 żółta kartka w meczu Ruchem), ponadto z kadry wypadli Piotr Petasz i Rafał Bałecki. Przy ustalaniu kadry na jutrzejsze spotkanie nie był brany ponownie Marcin Wincel, który odbywa kare dwóch meczów pauzy za 10 żółtych kartek. W drużynie Śląska nie zagrają pauzujący za kartki Benjamin Imeh i Zbigniew Wójcik.


Kadra Jagiellonii na mecz ze Śląskiem Wrocław:


Bramkarze: Jacek Banaszyński, Marcin Mańka.

Obrońcy: Jacek Chańko, Dariusz Łatka, Adrian Napierała, Łukasz Nawotczyński, Tomasz Wałdoch, Marek Wasiluk.

Pomocnicy: Mateusz Cieluch, Mariusz Marczak, Jacek Markiewicz, Rafał Naskręt, Robert Speichler, Janusz Wolański.
Napastnicy: Radek Divecky, Ernest Konon, Remigiusz Sobociński, Vuk Sotirović.


źródło: własne / jagiellonia.pl

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.