Śląsk Wrocław wysłał zażalenie do PZPN!

Kierownictwo WKS Śląska Wrocław SSA wysłało
zażalenie do Polskiego Związku Piłki Nożnej w związku z meczami
ostatniej, 14. kolejki grupy B ekstraklasy piłkarskiej między RKS
Radomsko a Śląskiem Wrocław i Ruchu Chorzów z Amiką Wronki.

Spotkania te decydowały bezpośrednio o zakwalifikowaniu się
Śląska lub Ruchu do pierwszej czwórki grupy B, która walczyć
będzie w rundzie wiosennej (wspólnie z czterema drużynami z grupy
A) o mistrzostwo Polski.

W zażaleniu Śląsk pyta PZPN dlaczego sędzia meczu Ruch - Amica
Piotr Wieczerzak dopuścił do tego, aby druga połowa meczu w
Chorzowie rozpoczęła się z sześciominutowym opóźnieniem (wszystkie
mecze w niedzielę zaczynały się o 13.30).

To ...


 

spowodowało, że mecz w Radomsku zakończył się o sześć minut
wcześniej niż spotkanie Ruchu z Amiką.

Poza tym, czytamy w zażaleniu Śląska, rezultat spotkania Ruch -
Amica ustalony został już po regulaminowym czasie gry, który
wpierw został przez sędziego głównego przedłużony o trzy minuty, a
później jeszcze o jedną minutę.

Doszło do sytuacji, że gdy w Chorzowie decydowały się jeszcze na
boisku losy meczu Ruch - Amica, to w Radomsku było już od kilku
minut po meczu. Piłkarze, trenerzy, działacze Śląska Wrocław
stojąc na płycie boiska słuchali relacji radiowej z dramatycznej
końcówki spotkania w Chorzowie. Ruch zremisował ostatecznie 2:2 z
Amiką, w ostatniej niemal sekundzie z rzutu karnego
- powiedział
PAP członek zarządu WKS Śląsk Wrocław Włodzimierz Mękarski.

W zażaleniu przesłanym do piłkarskiej centrali kierownictwo
Śląska domaga się również ustosunkowania się PZPN do wszystkich
spraw związanych z tymi meczami jeszcze przed ich rozegraniem.
Chodziło m.in. o wypowiedź przedmeczową prezesa Ruchu Chorzów
Krystiana Rogali: "organizacyjnie zrobię wszystko, aby Ruch
awansował do grupy mistrzowskiej", a także zawodnika RKS Radomsko
Mirosława Kality, który oczekiwał jakiejś premii dla zawodników
RKS ze strony Ruchu, itp.

Jak to się stało, że w sobotę w meczach 14. kolejki grupy A,
wszystkie terminy spotkań (również rozpoczęcia drugiej połowy
meczu) były skrupulatnie przez sędziów dotrzymywane, a w niedzielę
w Chorzowie - nie - pytają działacze Śląska.

To co działo się w niedzielę w czasie spotkań ekstraklasy
piłkarskiej grupy B wzbudza nasz głęboki niepokój i świadczy
dobitnie o trwającym nadal rozkładzie w piłkarskich rozgrywkach
ligowych w Polsce
- dodał Włodzimierz Mękarski.

źródło: PAP

Autor

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.