Teoria zemsty
Już w najbliższą sobotę rozstrzygną się losy mistrzostwa Polski. Główne rolę w pojedynku o to trofeum zagrają Wisła Kraków i Amica/Lech Poznań. Piłkarze z grodu Kraka podejmą na własnym stadionie swoich przyjaciół z Wrocławia, czyli Śląsk Wrocław. Zresztą w Poznaniu także mecz zgodowy, bo rywalem podopiecznych Franciszka Smudy będzie Cracovia. Choć między kibicami Wisły i Śląska panuje powszechnie znana przyjaźń, to wynik spotkania wcale nie jest przesądzony. Trzeba pamiętać o tym, że piłkarze Śląska mają sporą motywację do zwycięstwa w Krakowie, a jest nią wysoka premia za pokonanie aktualnych mistrzów Polski. Poza zawodnikami na zwycięstwie w Krakowie szczególnie może zależeć trenerowi Śląska Wrocław Ryszardowi Tarasiewiczowi. W rok po wprowadzeniu w Polsce stanu wojennego, drużyna z nadodrzańskiego miasta w ostatniej ligowej kolejce podejmowała na własnym stadionie Wisłę. Wrocławianom do tytułu wystarczył remis, a mimo to nie udało im się zdobyć nawet punktu. Śląsk został pozbawiony tytułu, a wielu ludzi, którzy pamiętają tamten nieszczęsny rok, do dziś nosi zadrę w sercu.
Choć w 1982 roku Ryszard Tarasiewicz był jeszcze młodym piłkarzem, to na pewno pamięta jak Wiślacy odebrali tytuł mistrzów Polski naszemu Śląskowi. Po 27 latach sytuacja jest identyczna, z tym, że to wrocławianie nie walczą dziś o nic, a to Wisła potrzebuje choćby remisu do zdobycia tytułu. Już za kilka dni dowiemy się, która z drużyn zdobędzie mistrzostwo. Pytanie, czy piłkarzom Śląska uda się zemścić na drużynie Wisły Kraków za rok 1982?