Trema dublerów

W nocy poprzedzającej potyczkę z Widzewem spać nie mógł Robert Szczot. Ten 20-letni piłkarz przed obecną rundą trafił do Śląska z własną kartą zawodniczą. Wcześniej grał w A-klasowym Lotniku Twardogóra, ale długo prezesi nie pozwalali mu wyrwać się do lepszego klubu (jakiś czas temu miał propozycję m.in. z Pogoni Oleśnica). Kilka razy siedział już podczas spotkań ligowych na ławce rezerwowych, a w spotkaniu z Widzewem nadszedł czas debiutu. I to całkiem udanego. - Całą noc nie mogłem spać. Nikt mnie nie zapewnił, że zagram, ale domyślałem się że może do tego dojść. Nie mnie siebie oceniać, od tego są trenerzy. Ja osobiście jestem zadowolony. Nawet nie czułem specjalnie tremy - powiedział Szczot. Miejmy nadzieję, że dostanie kolejne szanse, podobnie jak 19-letni wychowanek Kamil Rudnicki, który zagrał w ostatnich 30 minutach meczu i także pokazał spory talent. Na razie jednak obaj gracze będą musieli się sprawdzać w ... drugiej lidze.


źródło: Gazeta Wrocławska

Autor

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.