Trener Kowalski o barażach
Przed ostatnią kolejką II ligi większość obserwatorów była pewna zwycięstwa Arki nad odmłodzonym Radomskiem. Jednak po raz kolejny okazało się, że piłka jest nieobliczalna. Los przydzielił nam Arkę, która jest niezłym zespołem. Baraże, podobnie jak mecze pucharowe, rządzą soę swoimi prawami.
Tutaj liczy się bilans dwóch spotkań. bardzo ważny jest pierwszy pojedynek, choć wiadomo,że wszystko rozstrzygnie się w drugim spotkaniu.
Obserwował pan piłkarzy Arki w spotkaniach ligowych. Jak ocenia pan rywali ?
Jest to dobry zespół pod względem technicznym. Z mocniejszym przodem i słabszymi tyłami. Jeśli gdynianom pozwoli się na grę, to potrafią pokazać dobrą piłkę. Widziałem ich ligowy mecz z Ruchem Chorzów, który potwierdził, że Arka na pewno nie jest łatwym przeciwnikim.
Wróćmy do zespołu Śląska. Czy w niedziele będzie miał pan do dyspozycji wszystkich piłkarzy ?
W pierwszym meczu barażowym na pewno nie zagrają Sztylka, Binda i Szczot. Pod dużym znakiem zapytania stoi występ w niedzielnym spotkaniu Struzika. Liczę jednak, że wszyscy zawodnicy, którzy narzekają na drobne urazy, szybko dojdą do siebie i pomogą nam w pierwszym meczu. Mam tu na myśli Ignasiaka, Flejterskiego, Małeckiego i Wielgusa.
Szykuje pan jakąś niespodziankę, która zaskoczy rywali ?
Arkę mamy już rozpracowaną. Przez ten tydzień spokojnie się przygotowujemy do tego pojedynku. Nie ukrywam, że będziemy chcieli coś przyszykować na gdynian, ale jest za wcześnie abym zdradzał szczegóły.
W niedziele na stadionie Śląska zasiądzie komplet widzów. To powinno zmobilizować piłkarzy, ale z drugiej strony ich usztywnić.
Wierze, że nasi piłkarze niesieni głośnym dopingiem kibiców zagrają dobry mecz. Chłopcy wiedzą, o co walczą. Perspektywa gry w II lidze jest obiecująca. Śląsk to młody , ale już trochę ograny zespół, dlatego uważam, że dla każdego z tych chlopców byłoby ogromną stratą jeszcze przez rok tułać się w III lidze. Myślę, że piłkarzom Śląska należy się gra w II lidze.
źródło: Słowo Sportowe