Trenerzy przed meczem

PETR NEMEC, trener Śląska Wrocław:

Gramy z przeciwnikiem, który jest o wiele silniejszy pod względem kadrowym, niż w rundzie jesiennej, dlatego nawet remis byłby dla nas dobrym rezultatem. Na szczęście nikt z mojego zespołu nie jest kontuzjowany, nikt nie musi także pauzować za kartki. W przeciwieństwie do Radomska, w moim klubie nie było głośnych transferów. Dlaczego? Nie jest to tylko związane z naszą sytuacją finansową, ale także ze świadomą polityką transferową. Stawiamy bowiem na młodych, zdolnych piłkarzy, a nie na ligowych wyjadaczy, którym trzeba płacić ogromne pieniądze. Wszyscy mamy jeszcze w pamięci porażkę z Radomskiem, w ostatniej kolejce rundy jesiennej, która pozbawiła nasz szans na awans do grupy mistrzowskiej. Mam nadzieję, że w sobotę moi podopieczni będą bardziej zmobilizowani i skoncentrowani niż to miało miejsce w tamtym spotkaniu.



 

PIOTR MANDRYSZ, trener RKS Radomsko:

Do Wrocławia jedziemy w dobrym humorach. Nie tylko dlatego, że wszyscy zawodnicy z szerokiej kadry są do mojej dyspozycji. Ponadto nowi piłkarze, których pozyskaliśmy w zimowej przerwie, coraz lepiej rozumieją się na boisku oraz poza nim z pozostałymi zawodnikami. Oczywiście, najlepiej zgrani z zespołem są Banaczek oraz Bojarski czyli ci, którzy są z nami najdłużej. Wojciechowski oraz Moskalewicz potrzebują jeszcze trochę czasu, ale największy problem mamy z Adamem Matyskiem, który rozpoczął treningi w naszym klubie dopiero w tym tygodniu. Nie muszę przecież uzasadniać, jak ważne jest zgranie bramkarza z obrońcami, dlatego postawa Matyska w sobotnim spotkaniu i jego współpraca z bolkiem defensywnym jest dla mnie największą niewiadomą. Zbudowany jestem natomiast zaangażowaniem i profesjonalizmem Adama podczas treningów. Na pewno, po zimowych transferach, nasze szanse na utrzymanie się w lidze znacznie wzrosły, ale proszę pamiętać, że inne zespoły także nie "zasypiały gruszek w popiele". Właściwie tylko Śląsk i Stomil nie przeprowadziły jakiś spektakularnych

źródło: pzpn.pl

Autor

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.