Trenerzy przed meczem KSZO-Śląsk
Do Ostrowca jedziemy
w najsilniejszym składzie, z mocnym postanowieniem zdobycia tak potrzebnych nam punktów. KSZO to na pewno przeciwnik z "tej samej półki" co my, zresztą wszystkie zespoły grupy spadkowej prezentują podobny poziom i umiejętności. Dlatego walka o utrzymanie się w lidze będzie zapewne trwała do ostatniej kolejki rozgrywek. Wiadomo jaka jest obecnie sytuacja finansowa Śląska i z jakim problemami organizacyjnymi boryka się klub z Wrocławia. Dlaczego zatem wróciłem do Śląska? Jestem z tym klubem związany "na dobre i na złe", a jeżeli ktoś tak emocjonalnie do tego podchodzi jak ja, to wtedy nie patrzy na to co było w przeszłości i nie przelicza wszystkiego na pieniądze. JÓZEF ANTONIAK, trener KSZO Ostrowiec:
W naszym przypadku nie ma co kalkulować. W spotkaniu ze Śląskiem interesuje nas tylko zwycięstwo, gdyż punkty są nam bardzo potrzebne, a gdzie ich szukać jak nie w meczu rozgrywanym na własnym boisku? Po ubiegłotygodniowym remisie z Zagłębiem czujemy pewien niedosyt, choć graliśmy z liderem grupy spadkowej. Wyrównującego gola straciliśmy jednak tuż przed końcem meczu, a wcześniej zmarnowaliśmy kilka doskonałych okazji do zdobycia kolejnych bramek. W sobotę nie będę mógł skorzystać z usług wciąż kontuzjowanych Kowalskiego i Cichonia, a pod dużym znakiem zapytania stoi występ Popieli. Do kadry na mecz ze Śląskiem wrócił natomiast, po wyleczeniu kontuzji, bramkarz Waldemar Piątek.
źródło: pzpn.pl