Vinicius wyjechał, obrońcy zrugani

Zgodnie z zapowiedziami na środowych zajęciach z piłkarzami Śląska ćwiczył Markus Vinicius da Silva de Oliveira. Zawodnik Zdroju Ciechocinek m.in. wziął udział w gierce wewnętrznej. Po Brazylijczyku widać, że ma niezłe umiejętności techniczne, natomiast fizycznie sporo odbiegał od piłkarzy Śląska, a w szczególności od kryjącego go Krzysztofa Wołczka. Po treningu Markus Vinicius opuścił Oporowską i w najbliższym czasie będzie reprezentować barwy swojego poprzedniego klubu, ale jak tłumaczy rzecznik prasowy Śląska Michał Mazur sprawa transferu nie jest jeszcze przesądzona - Piłkarze obecnie przygotowują się do piątkowego spotkania z Polonią Bytom i nie było sensu, żeby Markus został we Wrocławiu. Prawdopodobnie będziemy się przyglądać jego grze w 3. lidze i niewykluczone, że niedługo temat jego gry w Śląsku jeszcze powróci.


 

Po gierce trener Ryszard Tarasiewicz dokonał wstępnej analizy spotkania z Polonią Warszawa. Szkoleniowiec WKS-u ustawił w okolicach pola karnego dwie plastikowe makiety które symulowały napastników i wezwał do siebie całą defensywę, która grała w niedzielę w stolicy. Chwilę później przez około 15 minut tłumaczył całej drużynie, jakie błędy popełniła w Warszawie.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.