W ratach za Kowalczyka

Bogdan Ludkowski wrócił z Ukrainy, skąd miał przywieść 600 tysięcy złotych za transfer Macieja Kowalczyka do Arsenalu Kijów. Pieniędzy prezes Śląska jednak nie przywiózł, przywiózł za to kolejne zapewnienia od strony ukraińskiej. Klub z Oporowskiej całą sumę ma otrzymać w kilku ratach, pierwsza ma wpłynąć na konto Śląska już w następnym tygodniu.



 

Sprawa została załatwiona połowicznie - opowiada wiceprezes Śląska Włodzimierz Mękarski Prezes Ludkowski spotkał się z prezesem Arsenału i po rozmowach zostało podpisane porozumienie w formie aneksu do wcześniejszej umowy. Są tam dwa punkty. Pierwszy mówi o bezsporności należącej się nam kwoty za Kowalczyka, a drugi o tym, że pieniądze będą przelewane na konto Śląska w ratach. Wszystko ma być wypłacone do końca tego roku. Ważny jest dla nas zapis o bezsporności. Gdyby nadal były jakieś kłopoty, to wówczas mamy dokument przy zgłaszaniu sprawy do UEFA. Mam jednak nadzieję, że nie będzie to potrzebne. Musimy zrozumieć, że na Ukrainie też mają problemy i nie jest łatwo o pieniądze na sport. Komplikuje nam to sprawy. Chodzi o wypłacanie zaległych pieniędzy piłkarzom. Teraz musimy to wszystko jeszcze raz poukładać. Ważne jednak jest to, aby te pieniądze trafiły do naszego klubu - dodaje wiceprezes wrocławskiego klubu.

źródło: Gazeta Wyborcza/własne

Autor

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.