Walkower dla Śląska?
Choć piłkarze Śląska z kretesem ulegli Zniczowi Pruszków to być może będą mogli dopisać sobie za ten mecz trzy punkty. Wszystko za sprawą kata Śląska Roberta Lewandowskiego, który dwukrotnie zmusił do kapitulacji Andrzeja Olszewskiego. Wszystkie zapowiedzi meczu z pruszkowianami mówiły, że piłkarz ten będzie musiał pauzować w tym spotkaniu za siedem żółtych kartek. Duże więc było zdziwienie gdy znalazł się w wyjściowym składzie drużyny z Mazowsza. Według działaczy Znicza nieporozumienie wynikło z faktu, że w meczu z Motorem Lublinw poprzedniej rundzie zapisano mu niesłusznie kartkę, którą dostał Bartosz Wiśniewski, były już zawodnik Znicza. Przyczyną tego zamieszania miała być przypadkowa zamiana koszulek obu piłkarzy. W siedzibie Śląska skrupulatnie policzono żółte kartoniki Lewandowskiego i klub poprosi o protokół i zapis filmowy z meczu Znicza z Motorem, by wyjaśnić wątpliwości. źródło: gazeta.pl