Walne przekładanie
Po raz pierwszy jednak na temat ewentualnego przejęcia Śląska otwarcie wypowiedział się Grzegorz Schetyna. Poniżej przedstawiamy po krótce jego wizję istnienie klubu z Oporowskiej oraz podejście do barw oraz historii WKS-u.
Wczoraj miało się odbyć walne zgromadzenie udziałowców Sportowej Spółki Akcyjnej Śląsk Wrocław, przełożone z poniedziałku. Znów jednak zostało odroczone, tym razem do czwartku. - Udziałowcy rozmawiają z panem prezesem Schetyną o jego zaangażowaniu w nasz klub. Na razie te rozmowy są w toku, więc uznaliśmy, że na jakiekolwiek decyzje walnego jest za wcześnie, wszystko odłożyliśmy do czwartku. Decyzja, jaka będzie podjęta, musi być dobra i dla pana Schetyny, i dla akcjonariuszy spółki - powiedział nam prezes piłkarskiego Śląska Jan Caliński.
Rozmowy ze Schetyną prowadzą Janusz Cymanek i Ryszard Sobiesiak, ale reprezentują też innych udziałowców. Prezes koszykarzy po raz pierwszy wczoraj mówił konkretnie o swoich zamierzeniach i przebiegu rozmów. - Myślę, że posuwamy się do przodu. Moje zdanie jest takie, by zaczynać wszystko od początku. Spółka zadłużona mnie nie interesuje. Moim zdaniem konieczne jest ogłoszenie upadłości, bo tylko w ten sposób możemy zacząć budować nowy fundament pod normalnie funkcjonujący klub - twierdzi Schetyna. - To jest moje zdanie, subiektywne, ale oczywiście, żeby tak się stało, to wszyscy muszą się na to zgodzić. To musi być nasza wspólna decyzja.
- Jestem zainteresowany kontynuacją tradycji Śląska. Niech trwa ta tradycja, barwy i historia, bo to są ważne wartości w piłce. Jestem zainteresowany takim Śląskiem właśnie, i to nawet jakby trzeba było zaczynać wszystko od podstaw. Zachowajmy więc tradycję, ale stwórzmy nowy fundament klubu. Potrzebny jest po prostu nowy początek. Polar to być może pomysł na przyszłość, w jakimś dalszym etapie mógłby nam pomóc. Z całym szacunkiem dla Polaru, który jest zasłużonym klubem dla wrocławskiej piłki, ale mnie teraz interesuje jednak tylko Śląsk.
źródło: gazeta.pl