Wygrana z Górnikiem prezentem na święta

Czy jest szansa, że zagrasz w najbliższym meczu przeciwko Górnikowi Zabrze?
Antoni Łukasiewicz: Już od poprzedniego tygodnia normalnie trenuję z drużyną, ale ze względu na leczony uraz nie wchodziłem w niektóre elementy gry. Wtedy więcej biegałem, miałem więcej zajęć, które pomagały mi wrócić do optymalnej formy fizycznej. W poniedziałek już brałem normalny udział w zajęciach z drużyną, w tej chwili z nogą wszystko jest w porządku. Jesteśmy wszyscy dobrej myśli, mamy nadzieje, że nic złego się nie wydarzy. Tym bardziej, że rehabilitacja zakończyła się sukcesem. Optymistycznie patrzymy na najbliższy mecz.


 

Ostatnim spotkaniem w jakim wystąpiłeś był mecz przeciwko z Odrze Wodzisław. Później Śląsk rozegrał cztery mecze, z których aż trzy przegrał. Co według Ciebie zadecydowało o porażkach?
- Piłka jest, jaka jest. Czasami się wygrywa, czasami przegrywa. Wcześniej mieliśmy dobrą passę, ale została ona przerwana. Graliśmy z drużynami, które bezpośrednio walczą z nami o europejskie puchary. Było to dobre zespoły, więc nie ma co rozpaczać z tego powodu. W tej chwili koncentrujemy się na spotkaniu z Górnikiem Zabrze. Ten mecz jest zarówno dla nas jak i Górnika bardzo ważny. Musimy zapomnieć o poprzednich spotkaniach i wyciągnąć z nich konstruktywne wnioski przed następnymi meczami.

Porażki w ostatnich meczach spowodowały, że raczej nie macie już szans na mistrzostwo Polski.
- Chcemy wygrać jak największą ilość spotkań. Przed rundą niektórzy mówili o mistrzostwie, inni o tym, żebyśmy grali tak jak jesienią i wygrywali jak największą ilość spotkań. W tej chwili ten pierwszy cel oddalił się od nas, ale cały czas podtrzymujemy deklaracje, że będziemy grać w każdym meczu o zwycięstwo. Chcemy dotrzymać słowa i już w najbliższy czwartek pokonać przy Oporowskiej Górnik Zabrze.

Czy ostatnie porażki wpłynęły negatywnie na atmosferę w drużynie?
- Nie, absolutnie nie. Jest atmosfera wielkiej koncentracji i motywacji. Chcemy kolejne mecze rozstrzygać na naszą korzyść. W parze z korzystnymi wynikami na pewno pójdzie dobra gra. Nie chcemy nakładać na siebie zbyt dużej presji, bo to często ona nie pomaga. Górnik będzie grał w najbliższym meczu właśnie z taką presją, oni muszą wygrać. My natomiast chcemy grać dobrze w piłkę, tak jak to bywało wcześniej. Jestem pewien, że jeżeli tak zagramy, to wygramy ten mecz.

Na piłkarzach Górnika z pewnością będzie ciążyć presja, ale w meczach z Lechem czy Legią pokazali, że potrafią grać z najlepszymi w lidze.
- To prawda, są z pewnością niewygodnym przeciwnikiem. Wszyscy wiemy, ze bardzo wzmocnili się przed rundą wiosenną. Tym niemniej wyniki są, jakie są i Górnik jest w bardzo trudnej sytuacji. Mimo to zabrzanie potrafili zagrać z Lechem czy Legią jak równy z równym. Na pewno podobnie będzie w czwartek. Zabrzanie łatwo skóry i boiska nie oddadzą. Czeka nas ciężki mecz. Górnik gra z nożem na gardle, my też po ostatnich wynikach chcielibyśmy sobie i naszym kibicom sprawić dobry prezent na święta.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.