Zamurowani

Wrocławianie w spotkaniach na Oporowskiej z drużynami końca tabeli nie mają łatwego zadania. Na cztery takie potyczki - z Lechią, Cracovią, Piastem i Górnikiem - podopieczni Ryszarda Tarasiewicza zdobyli zaledwie trzy punkty! Piłkarze beniaminka ekstraklasy mają zdecydowany problem z rozwijaniem ataków pozycyjnych, a zespoły z dołu tabeli są świetne w zamurowywaniu dostępu do bramki i tylko powolnym rozgrywaniem akcji według nakreślonego schematu można przedostać się pod bramkę tak grającego przeciwnika.


 

- Wielu wydaje się, że atak pozycyjny buduje się trzema-czterema podaniami. Jeśli jest ich więcej, fani manifestują swoje niezadowolenie. Chłopaki czasami w takich sytuacjach głupieją i kopią piłkę byle bliżej bramki. Muszą być konsekwentni i robić to, co ćwiczymy na treningach, a nie słuchać podpowiadaczy, którym się tylko wydaje, że wiedzą, jak się buduje akcję w takich sytuacjach – powiedział szkoleniowiec wrocławian an łamach Przeglądu Sportowego.
Piłkarzom Śląska o wiele łatwiej zdobyć punkty grając z drużynami lepszymi, a to dlatego, że są one nastawione ofensywnie i grają otwartą piłkę. Na Oporowskiej podopieczni Ryszarda Tarasiewicza wygrywali siedmiokrotnie z rywalami z miejsc od 1 do12 oraz odnieśli jedną porażkę.

źródło: Przegląd Sportowy

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.