Zapowiedź meczu: Pawelec wie, jak trzeba zagrać

Po dzisiejszych emocjach związanych z przejęciem Śląska przez najbogatszego Polaka Zygmunta Solorza – Żaka, jutro zawodnicy WKS-u rozegrają kolejne spotkanie ligowe. Przeciwnikiem wrocławian będzie Górnik Zabrze. Z tabeli ekstraklasy jasno wynika, że zdecydowanym faworytem czwartkowej potyczki jest Śląsk. Zielono-biało-czerwoni zajmują szóste miejsce w lidze i mają niemal dwukrotnie więcej punktów niż zabrzanie, którzy są na samym dnie tabeli. Jednakże małą ilość punktów Górnicy zawdzięczają głównie słabej postawie w rundzie jesiennej. Wiosną ślązacy m.in. zremisowali z Lechem Poznań i Legią Warszawa, ale w ostatniej kolejce przegrali bardzo ważny mecz z Piastem Gliwice. Piłkarze Górnika w spotkaniu przeciwko Śląskowi będą grali z „nożem na gardle”, gdyż kolejna porażka bardzo skomplikuje ich sytuacje w walce o utrzymanie.Jeszcze rok temu w barwach Górnika występował młody defensor Śląska Mariusz Pawelec, dla którego jutrzejszy mecz będzie wyjątkowy - Będę miał na boisku kilku kolegów przeciwko sobie, ale na pewno nie odstawie nogi w trakcie meczu. Czas spędzony w Zabrzu wspominam bardzo dobrze. Mam tam wielu kolegów, ale wiadomo sentymenty sentymentami, jednak jak wychodzę na boisko chcę dać z siebie wszystko, niezależnie od tego przeciwko komu gram – zapowiada.
Obrońca WKS-u nie obawia się także pojedynków z byłym reprezentantem Polski Damianem Gorawskim – W tej rundzie grałem już przeciwko kilku bardzo dobrym zawodnikom z tej pozycji – Kaczmarkowi z Lechii, Zającowi z Ruchu, a ostatnio Wróblowi z GKS-u Bełchatów. Trafiam na bardzo dobrych prawych pomocników w lidze, a dodatkowo na treningach ostro rywalizuję z Markiem Gancarczykiem. Wychodzę z założenia, że przy szybkich skrzydłowych trzeba grać przy nich bliżej, agresywniej, wychodzić do nich i starać się ich wyprzedzić – tłumaczy Pawelec.
Po ostatnich porażkach w lidze piłkarze Śląska są żądni zwycięstwa. Wszystkich z pewnością ucieszy fakt powrotu do składu Antoniego Łukasiewicza, z drugiej strony dość niespodziewanie z kadry wypadli kolejni zawodnicy. Z powodu choroby na boisku nie zobaczymy najskuteczniejszego zawodnika Śląska Tomasza Szewczuka, natomiast kontuzji nabawił się prawy obrońca Krzysztof Wołczek. Receptę na drużynę Henryka Kasperczaka zna Pawelec. – Musimy grać piłkę, którą prezentowaliśmy w pierwszej rundzie. Przeprowadzać dużo szybkich akcji skrzydłami. To w połączeniu z monolitem, walką i zaangażowaniem powinno dać nam trzy punkty – stwierdził piłkarz.
WKS Śląsk Wrocław – Górnik Zabrze
23. kolejka Ekstraklasy
Stadion przy ulicy Oporowskiej, godz. 20:00