Zapytajcie się piłkarzy!

To, że Śląsk spada do II ligi jest już przesądzone. Wrocław co najmniej na rok opuszcza szeregi naszej ekstraklasy. To czy za ponad dwanaście miesięcy zobaczymy wrocławski zespół wśród najlepszych drużyn w Polsce zależy od wielu czynników. Na dzień dzisiejszy, w Śląsku nie szykują się poważne zmiany. Klubem najprawdopodobniej będzie dalej zarządzać Janusz Cymanek i nie zanosi się, żeby cokolwiek w tym zarządzaniu miało się zmienić. Bardziej zagadkowa wydaje się dalsza przyszłość piłkarzy Śląska. Wasilewski, Nazaruk, Lato, Sztylka, Jezierski, Gortowski, Szewczyk i Jawny. Czy będą chcieli razem z wrocławskim klubem ponownie wracać do II ligi? To jest pytanie na najbliższe tygodnie w Śląsku. Ale tego typu zagadek jest więcej. Czy klub będzie miał na bieżące wydatki i czy w ogóle będzie go stać na opłacanie piłkarzy? - w I lidze doskonale wiemy jak z tym było. To nie kwestia pieniędzy, należy spytać piłkarzy czy będą chcieli grać w II lidze - przekonywał wczoraj dziennikarzy prezes Śląska. Janusz Cymanek wierzy, że z obecnie grającymi przy Oporowskiej zawodnikami, uzupełnionymi o dwóch, trzech nowych, Śląsk za rok będzie ponownie występować w ekstraklasie. Prezes wrocławskiego klubu przekonywał, że na meczu z Widzewem na trybunach zasiadło kilku managerów i łowców talentów, którzy nie przyjechali na Oporowską bynajmniej tylko po to, żeby oglądać mecz. Oj ciekawie, ciekawie zapowiadają się najbliższe dni i tyogdnie w Śląsku. Wprawdzie został jeszcze do rozegrania mecz z Groclinem, jednak jest to spotkanie tylko o przysłowiową pietruszkę. Prawdziwe emocje szykują się nie na trybunach w Grodzisku Wielkopolskim, ale we władzach klubu. Trzeba myśleć już o następnych sezonach, co zrobić, żeby wracać stąd, skąd właśnie na wyrzucili.

źródło: własne

Autor

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.