Zbigniew Drzymała na Oporowskiej
Mecz Śląska z Arką z trybun obserwował między innymi Zbigniew Drzymała. Tuż przed wyjazdem właściciela Groclinu udało nam się namówić na krótka rozmowę.- Jak się Panu podoba atmosfera na stadionie podczas meczu Śląska?
- Można być bardzo zadowolonym, ponieważ widzieliśmy tu kulturalny i bardzo żywiołowy doping, na trybunach komplet widzów. Tak więc wszystko na plus.
- A jak skomentuje Pan przebieg gry?
- Sam mecz to tak trochę futbolu, a trochę rugby. Bardzo twarda i siłowa gra.
- Czyli jest różnica między grą w pierwszej a drugiej lidze?
- Zdecydowana!
- Widzę, że przyjechał Pan do Wrocławia autem, zatem jak się Panu porusza po mieście przy takiej ilości utrudnień.
- Ja trochę Wrocław znam, więc radzę sobie jakoś. Dziś dobry dzień bo i Groclin też wygrał, więc nic mnie nie złości.