FUTSAL: Efektowne przełamanie i powrót do bezpiecznej strefy
fot.: Paweł Kot
Mocno odmieniona drużyna WKS-u Śląska Wrocław odniosła w minioną niedzielę pierwsze ligowe zwycięstwo w nowym roku.
Do zespołu trafił nowy zawodnik – Kim Jo Francisco Herterich. To aktualny reprezentant Niemiec (23 występy, 5 goli i 7 asyst), mający też na koncie mistrzostwo Bundesligi przed czterema laty oraz występy w Lidze Mistrzów.
Ligowy mecz z Dremanem Opole miał olbrzymie znaczenie. Oba zespoły znajdowały się w strefie spadkowej, ale zwycięzca opuszczał miejsce zagrożone degradacją. Rywal, podobnie jak Śląsk, zmienił niedawno trenera.
WKS rozegrał bardzo dobre zawody. Pewnie wygrał 3:0. Po raz pierwszy w tym sezonie Kamil Izbiański zachował czyste konto. Podobać się mogła gra w ofensywie, choć należy poprawić skuteczność. Dobrze wypadli nowi zawodnicy, którzy z meczu na mecz dają wiele radości kibicom.
Śląsk objął prowadzenie w 5. minucie. Najpierw Maimon przegrał pojedynek z bramkarzem. Joselito błyskawicznie zagrał z autu do Hertericha, a ten zdobył pierwszą bramkę w nowym klubie. Trzy minuty później przechwyt zanotował Moen, który podał do Ribeiro, a najlepszy strzelec Ekstraklasy na raty zdobył swoją 21. bramkę w tym sezonie. Do przerwy Śląsk próbował strzelić kolejne gole, ale te nie padły. W drugiej połowie Wrocławianie mieli kolejne okazje (m.in. Moen trafił w poprzeczkę), ale długo nie mogli pokonać bramkarza gości. Wreszcie w ostatniej minucie Herterich, który chwilę wcześniej pojawił się na parkiecie, podał do Maimona, a ten po minięciu bramkarza skierował piłkę do pustej bramki.
Skład Śląska: Izbiański – Maimon, De Agostini, Ribeiro, Caio, Joselito, Herterich, Gomez, Moen, Witek, oraz bez gry Bikowski, Janczak, Jajko i Ros
Śląsk wygrał i opuścił strefę spadkową, ale kolejny mecz będzie sporym wyzwaniem. Trójkolorowi pojadą do Przemyśla na spotkanie z niekwestionowanym liderem tamtejszym Eurobusem. Rywal notuje obecnie znakomitą serię 16 kolejnych ligowych zwycięstw.
Wcześniej WKS zagrał w ramach 1/8 finału Pucharu Polski na wyjeździe z BSF Bochnia. Po meczu pełnym walki zielono-biało-czerwoni przegrali 3:6. Do przerwy mimo dobrej gry Śląsk przegrywał 0:2. W drugiej połowie czerwone kartki otrzymali Herterich i Joselito, a mimo to Wojskowi zdołali się zbliżyć do rywala, doprowadzając do wyniku 4:3 dla gospodarzy. Bramki zdobyli Caio, De Agostini i zawodnik gospodarzy po trafieniu samobójczym. W końcówce goście wycofali bramkarza, próbując odmienić losy meczu. Niestety ryzyko tym razem nie dało pozytywnych rezultatów. Śląsk gola nie strzelił, za to stracił dwa.
Skład Śląska: Izbiański – Dasaiev, De Agostini, Witek, Joselito oraz Ribeiro, Herterich, Kraiec, Gomez, Caio, Hamza, Ros, Jajko, Bukowski