FUTSAL: Szczęśliwe dwójki

FUTSAL: Szczęśliwe dwójki

fot.:

W Ekstraklasie wrocławski Śląsk pokonał we własnej hali Ruch Chorzów 2:0. Szczęśliwą liczbą meczu okazała się dwójka.



 

WKS odniósł drugie z rzędu zwycięstwo oraz po raz drugi w tym sezonie pokonał Chorzowian. Wojskowi strzelili dwa gole, a Kamil Izbiański po raz drugi w tym sezonie zachował czyste konto.

Sam mecz stał na średnim poziomie. Wrocławianie mieli sporą przewagę nad niedawnym rywalem w walce o awans do najwyższej klasy rozgrywkowej, ale szwankowała skuteczność. Szanse na bramki mieli Dawid Witek, Caio Leonardo, Jonatan De Agostini, Lion Ribeiro czy Rodrigo Dasaiev. Wreszcie w 13. minucie Caio popisał się świetnym długim podaniem do Witka, a kapitan Śląska wykorzystał sytuację sam na sam z bramkarzem.

Bardzo podobnie wyglądała druga odsłona. Śląsk miał przewagę, ale akcje Ruchu od czasu do czasu również stwarzały zagrożenie. W 28. minucie Izbiański obronił strzał jednego z chorzowskich zawodników. Szybki kontratak w wykonaniu Ribeiro zakończył się podaniem do Dasaieva, a ten strzałem z bliska umieścił piłkę w siatce.


Skład: Izbiański – De Agostini, Joselito, Dasaiev, Caio, Ribeiro, Moen, Herterich, Witek oraz bez gry Krawiec, Jajko, Janczak, Gomez i Bukowski

Kolejnym przeciwnikiem zielono-biało-czerwonych we własnej hali będzie również klub, z którym WKS przez lata rywalizował na dużych boiskach. 18 kwietnia do hali AWF zawitają piłkarze Legii Warszawa.

Autor

Jacek Bratek

Urodziłem sie w 1970 roku, a swój pierwszy mecz Śląska z trybun obejrzałem 23.04.1983 - na Oporowskiej z Szombierkami. (2:1, gole Faber i Tarasiewicz). W Śląsknecie jestem od 2002 roku. Piszę o młodzieży, oldbojach, futsalu i historii Śląska, którą się pasjonuję. Okazjonalnie także o AMP futbolu.

Śląsknet to kawał mojego życia i wielka pasja oraz super społeczność.

Staram się przynajmniej na poletku lokalnym (rzadziej jeżdżę na wyjazdy) realizować hasło "Jesteśmy zawsze tam, gdzie nasz Śląsk Wrocław gra". Jestem niemal na wszystkich meczach Śląska rozgrywanych w okolicy. Od młodzików, juniorów i zespół rezerwy, oldboje, futsal, AMP Futbol i coraz częściej piłka kobiet. Jedyną przeszkodą pójścia na mecz Śląska jest inny mecz Śląska grany o tej samej porze na innym obiekcie, Dlatego tak czekam na nowy obiekt Akademii. Przeciętny tydzień to około 10 meczów WKS-u odwiedzonych na żywo, średnia roczna to około 400 spotkań. Prowadzę dokładne statystyki i w ciągu ponad 43 lat byłem na ponad 5500 meczach Śląska (we wszystkich kategoriach). Może gdybym lata temu zadbał o jakąś dokładną dokumentację, byłbym w księdze Guinessa. Tak pozostaje mi od czasu do czasu Kufel Guinessa, inicjały te same.

Wierzę we wrocławską młodzież, o której dużo piszę i wyrażam własne zdanie i marzę o chwili, gdy ludzie wychowani w klubie ze Śląskiem w sercu będą stanowić o sile klubu. Szanuję tradycję i stąd mocne więzi z oldbojami. Od 5 lat jestem fanem Ślaskowego futsalu, szacunek i podziw wywołują wojownicy z AMP Futbolu.

Oprócz Śląska regularnie kibicuję i odwiedzam mecze Ślęzy i Polaru.

Bo po prostu - moje serce bije za Śląsk.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.