FUTSAL: Wyjazdowa porażka z liderem
Porażka nie jest zaskoczeniem – rywal do zdecydowany lider Ekstraklasy. W dotychczasowych 19 meczach odniósł 18 zwycięstw (w tym 16 z rzędu) i legitymuje się imponującym bilansem bramkowym 102:28. Cieszy natomiast fakt, że Wrocławianie postawili się faworytowi i mimo różnicy klas i doświadczenia podjęli walkę. Może brzmieć to absurdalnie, ale pomimo straty czterech bramek, widać, że beniaminek poprawił grę w defensywie.
Do przerwy gospodarze prowadzili 2:0, a obie bramki zdobył Artem Fareniuk. Najlepszą okazję po stronie Śląska miał Caio, który trafił w poprzeczkę. Druga połowa rozpoczęła się z ponad półgodzinnym opóźnieniem. Gospodarze musieli naprawić przeciekający dach. Śląsk długo skutecznie się bronił, jednak w 27. minucie Fabio Cecilio, a 3 minuty później Jarosław Łebid doprowadzili do wyniku 4:0. Trener Chimenez już na 10 minut przed końcem wycofał bramkarza i próbował atakować w przewadze, ale nie udało się znaleźć recepty na najlepszą defensywę w lidze. Jesienią w takich sytuacjach Śląsk tracił sporo goli. Tym razem jednak mądra gra pozwoliła na zachowanie czystego konta w tym okresie.
Skład Śląska: Izbiański – Caio, Maimon, Ribeiro, De Agostini, Dasaiev, Herterich, Joselito, Moen, Witek, Gomez, Ros, Krawiec, Bukowski