Bargiel: Na pewno mogłem więcej

Bargiel: Na pewno mogłem więcej

fot.:

Śląsk II Wrocław w sobotnim meczu 8. kolejki II ligi zremisował przy Oporowskiej z Motorem Lublin 1:1. Po końcowym gwizdku porozmawialiśmy z Przemysławem Bargielem.



 

Jak skomentujesz dzisiejszy remis?

Na pewno można powiedzieć, że wielki niedosyt, bo to jest kolejny mecz, który kontrolujemy. Początek drugiej połowy nie był w naszym wykonaniu taki jak pierwsza połowa, gdzie mieliśmy bardzo dużo miejsca, wgrywaliśmy się przez środek, praktycznie nie umieli domykać tego zawodnicy Motoru. W drugiej połowie troszkę przysnęliśmy, można tak powiedzieć. Nie mówię, że ta bramka na nas czyhała, ale patrząc na to, nie powinniśmy tego stracić. Już te ostatnie dwadzieścia minut to całkowita nasza kontrola i wystarczyło już ich tak po prostu dobić. Jednym słowem wielki niedosyt.

Ale pierwszą połowę ty możesz zaliczyć do bardzo udanych, bo byłeś aktywny pod polem karnym Motoru i miałeś swoje okazje.

Tak, na pewno w drugiej połowie tej aktywności mi i nam zabrakło. Można sobie porównać te dwie połówki, pierwsza była pod nasze dyktando, a po przerwie już tych piłek z przodu mieliśmy mniej. Przestaliśmy trochę w tym momencie grać, byliśmy lekko podpaleni. Dopiero pod koniec, jak już Motor nie miał sił, złapaliśmy ten rytm. Na pewno mogłem więcej, my mogliśmy na pewno więcej i co najważniejsze powinniśmy wygrać ten mecz.

Mecz w Polkowicach (3:1) troszeczkę ciebie podniósł. Tam strzeliłeś dwa gole, które były naprawdę ważne i dały zwycięstwo.

Tak, też miałem tutaj może nie podobne sytuacje, ale takie, gdzie mogłem się lepiej zachować. Cały czas się jeszcze rozwijam i nie w każdym meczu będę strzelał dwie gole, ale to jest taki cel minimum, żeby pomagać drużynie oraz sobie. Trzeba się skupić na sobie, a najważniejsze to, co robimy właśnie jako zespół, żeby po prostu się budować.

Co powiedział do was trener Wołczek po końcowym gwizdku?

Dokładnie to co ja powiedziałem, czyli możemy po prostu czuć wielki niedosyt. Jesteśmy wkurzeni, bo to był kolejny mecz do wygrania. To była dekoncentracja. W jednym gdzieś zaspaliśmy, strzelili nam z tego gola i mecz się kończy remisowo, a powinniśmy to wygrać.

Marcin Sapuń

Autor

Marcin Sapuń

Urodzony Wrocławianin i oczywiście kibic Śląska Wrocław. W redakcji działam od lipca 2022 roku, a od marca 2024 roku pełnię funkcję zastępcy redaktora naczelnego. W Śląsknecie zajmuję się głównie pisaniem artykułów, ale również komentowaniem meczów, czy ostatnio tworzeniem wyjazdowych kulis.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.