Hetel: Nic nie przyjdzie za darmo
fot.: Paweł Kot
Drugi zespół Śląska Wrocław rozpoczyna nowy rozdział po dużych zmianach kadrowych. Michał Hetel w wypowiedzi dla mediów klubowych mówi o okresie przygotowawczym, rywalizacji w zespole, celach na sezon oraz szansach otwierających się przed młodymi zawodnikami.
Latem w kadrze rezerw Śląska zaszło wiele zmian. Do zespołu dołączyli zarówno zawodnicy pozyskani z innych klubów, jak i juniorzy wchodzący do seniorskiej piłki. Sztab szkoleniowy musiał więc w krótkim czasie zbudować drużynę, która będzie rywalizowała w II lidze, a jednocześnie nadal rozwijała i promowała młodych graczy.
Jaki to był okres przygotowawczy dla drugiego zespołu Śląska?
W zespole zaszły zmiany, nastąpiła duża przebudowa. Jest sporo nowych zawodników, zarówno dołączających z zewnątrz, jak i z zespołów juniorskich. Myślę, że bardzo mocno przepracowaliśmy ostatnie tygodnie. Każdy z tych piłkarzy dołączał do nas na nieco innym etapie przygotowań. Wierzę, że wykonana praca oraz ta, która jeszcze przed nami, zaprocentują. Chcemy, żeby drużyna dobrze się prezentowała i promowała indywidualności.
Jakie wnioski można wyciągnąć po meczach sparingowych?
Same wyniki pokazują, że musimy być czujni i że nic nie przyjdzie za darmo. W tych spotkaniach wszyscy zawodnicy występowali w podobnym wymiarze czasowym. Każdy pracował na to, żeby grać w lidze. Rywalizacja będzie trwała cały czas, każdy będzie walczył o swoje miejsce, natomiast nas jako drużynę zweryfikują rozgrywki ligowe.
Pierwszym rywalem Śląska II będzie Podhale Nowy Targ. Czego można będzie się spodziewać po tym zespole? Czy znaczenie miała także sztuczna murawa?
Podhale to dobry zespół, który w poprzednim sezonie pokazał, że potrafi wygrywać. Przez większość rozgrywek znajdował się w czołówce tabeli. Ostatecznie wypadł ze strefy barażowej, ale udowodnił, że jest trudnym rywalem, szczególnie u siebie, gdzie sztuczne boisko stanowi jego atut. To fizyczna drużyna, która potrafi bardzo dobrze zbierać drugie piłki, zarządzać grą i często zagrywać za plecy linii obrony. Wiedzieliśmy, że czeka nas trudne wyzwanie, ale właśnie po to tu jesteśmy, żeby się z takimi wyzwaniami mierzyć.
Jakie cele stawiacie sobie przed rozpoczęciem sezonu?
Nie chciałbym wyznaczać dalekosiężnych celów. Na początek chcemy odnieść pierwsze zwycięstwo na wyjeździe, a następnie pierwsze zwycięstwo u siebie. To nasze najbliższe cele drużynowe. Pod względem indywidualnym najważniejsze są rozwój oraz promowanie zawodników. Jeżeli będą stawali się lepsi, silniejszy będzie również cały zespół.
Czy odejścia zawodników do pierwszego zespołu lub innych klubów można traktować jako małe sukcesy i potwierdzenie dobrej pracy?
Cieszę się, że ci zawodnicy trafiają do pierwszego zespołu albo na wyższe poziomy rozgrywkowe. Teraz przed nami nowe wyzwanie i nowa historia. Będziemy musieli sobie z tym poradzić, ale jednocześnie jest to szansa dla innych piłkarzy. Chciałbym podziękować władzom klubu oraz wszystkim osobom zaangażowanym w odbudowę naszego zespołu. Dzięki współpracy drużyna zaczęła nabierać kształtów. W bardzo krótkim czasie wykonano dużo pracy.
Do pierwszej drużyny trafił również trener Mariusz Pawelec.
Dokładnie. Bardzo się z tego cieszymy i oczywiście życzymy mu powodzenia.
