Kontuzja obrońcy Śląska. Nie zagra już do końca sezonu
fot.: Rafał Sawicki
Piątkowy występ w meczu Śląska z Cracovią zakończył się przedwcześnie dla Aleksandra Paluszka. Stoper wrocławian opuścił boisko jeszcze w pierwszej połowie, a w weekend przeszedł badania, które wykazały kontuzję u zawodnika.
Śląsk w świetnym stylu pokonał u siebie Cracovię aż 4:0. Wojskowi już do przerwy mogli pochwalić się trzybramkową zaliczką, a wynik tuż przed końcem meczu ustalił Mateusz Żukowski. Był to piękny wieczór dla podopiecznych Jacka Magiery, ale jeden z graczy niestety dłużej będzie odczuwać skutki piątkowego spotkania.
W 21. minucie Aleksander Paluszek został kopnięty przez rywala o jednej z interwencji. Potrzebna była interwencja lekarzy WKS-u, ale początkowo nie na tyle, by 23-latek nie był w stanie kontynuować gry. Sytuacja zmieniła się chwilę później. W 25. minucie zmiana była już konieczna. Noga stopera niefortunnie prześlizgnęła się po piłce, a ten źle postawił stopę na murawie i padł na ziemię, trzymając się za kolano. Paluszek opuścił boisko z pomocą sztabu medycznego, a w jego miejsce zameldował się Martin Konczkowski.
- Mamy kilka delikatnych urazów. Nie wiem, co z Paluszkiem. Jutro albo pojutrze będzie miał rezonans i wtedy zobaczymy, czy będzie gotowy na następny mecz. Konczkowski ma zbite proste podbicie. Erika i Petkowa łapały skurcze. Od jutra regeneracja, odpoczynek, praca z fizjoterapeutami i od poniedziałku misja Radomiak
- powiedział po meczu z Pasami trener gospodarzy Jacek Magiera.
Środkowego obrońcę Śląska można było zobaczyć w sobotnie popołudnie przy okazji meczu rezerw, rozgrywanego przy ul. Oporowskiej. Piłkarz poruszał się o kulach.
Trzymamy kciuki za kontuzjowanego w spotkaniu z @MKSCracoviaSSA wychowanka @SlaskWroclawPl Aleksandra Paluszka
— Śląsknet (@Slasknet) May 11, 2024
Jak udało nam się dowiedzieć - zawodnik ma problem z kolanem, a diagnoza ma pojawić się na początku tygodnia.
Dziś przy Oporowskiej poruszał się o kulach pic.twitter.com/JkkGdCpoOs
Podczas czwartkowej konferencji prasowej z udziałem m.in. trenera Magiery dowiedzieliśmy się, że Paluszek na pewno nie zagra w dwóch najbliższych meczach, co oznacza dla niego koniec sezonu. Do dyspozycji sztabu będzie dopiero latem, w okresie przygotowawczym, kiedy wyleczy uraz kolana.
- Z zawodników ostatnio grających wypadł Alek Paluszek. Nie dojdzie do siebie na kolejny mecz, uraz eliminuje go ze spotkań z Radomiakiem. Wszystko wskazuje na to, że skończył już sezon. Będzie do dyspozycji dopiero w okresie przygotowawczym. W sporcie zawodowym pojawiają się urazy. Wywalczył miejsce w składzie pracą na treningach, przekonał nas do siebie. To wzór zawodnika, który w każdym treningu był gotowy, naciskał na treningach na napastników
- powiedział 47-letni szkoleniowiec.
Urodzony we Wrocławiu piłkarz wrócił ostatnio do wyjściowego składu. W meczu z ŁKS-em zagrał od pierwszej minuty po raz pierwszy od listopada 2023 roku i pozostawił po sobie dobre wrażenie, dzięki czemu Jacek Magiera postawił na niego tydzień później. Paluszek w obecnym sezonie zagrał w piętnastu spotkaniach, w których zdobył jedną bramkę i zanotował jedną asystę.
