REZERWY: Dlaczego Mączyński nie gra?
fot.: Rafał Sawicki
W czerwcu Krzysztof Mączyński został przesunięty do drugoligowych rezerw Śląska Wrocław. Przez dwa miesiące wystąpił w tylko jednym oficjalnym meczu. 35-latek trenuje i pozostaje do dyspozycji trenera Krzysztofa Wołczka, ale w praktyce w ciągu dwóch miesięcy wystąpił tylko w jednym oficjalnym meczu. Dlaczego?
Krzysztof Mączyński do Śląska dołączył w zimowym okienku sezonu 2018/2019. Już pół roku później został nowym kapitanem Wojskowych i mentalnym liderem w szatni. Z byłym reprezentantem Polski wiązano duże nadzieje. Miał być kluczowym pomocnikiem wrocławian. Początkowo tak było, ale z biegiem czasu relacje na linii Śląsk - Mączyński zaczęły się komplikować. W pierwszym zespole zawodnik rozegrał dotąd 99 spotkań, w których strzelił 6 goli i dołożył 13 asyst.
ZAMIANA EKSTRAKLASY NA II LIGĘ
Po zakończonym w maju sezonie, klub zdecydował się na nie przedłużać kontraktów z kilkoma zawodnikami. W tej grupie znaleźli się m.in. Dino Stiglec, Waldemar Sobota, czy Mark Tamas i Robert Pich. Rozwiązać umowę za porozumieniem stron próbowano także z ówczesnym kapitanem WKS-u Krzysztofem Mączyńskim, ale ten ostatecznie nie przystał na warunki proponowane mu przez klub (chociaż pierwotnie się zgodził). Dlatego podjęto decyzję o przesunięciu piłkarza do zespołu rezerw.
- Kontynuujemy nasze działania, które na dobrą sprawę rozpoczęliśmy w marcu. Nasza drużyna potrzebuje nowego otwarcia, dlatego wraz z zakończeniem rozgrywek zdecydowaliśmy się na daleko idące zmiany. Nie koncentrują się one tylko na jednej czy dwóch postaciach, podejmujemy szersze działania, które mają pomóc drużynie wrócić na poziom, jaki prezentowaliśmy w dwóch poprzednich sezonach. Jesteśmy bardzo wdzięczni Krzysztofowi za 3,5 roku gry w pierwszym zespole, za jego zaangażowanie i walkę dla Śląska, uznaliśmy jednak, że dla dobra obydwu stron nadszedł czas na zakończenie współpracy. Podjęliśmy rozmowy o polubownym rozwiązaniu obowiązującego kontraktu, jednak Krzysztof nie zdecydował się na ten wariant i dlatego rozpocznie przygotowania z drugim zespołem
- skomentował w klubowych mediach Dariusz Sztylka, dyrektor sportowy Śląska Wrocław.
Mączyński nie był zadowolony z nowej rzeczywistości, w której nie jest przewidziany do gry w pierwszym zespole Śląska Wrocław. Dał temu upust podczas jednego z wywiadów:
- Zmieniłem zdanie, bo nie dam przyjemności osobie odpowiedzialnej za to. Niestety, ale "nowa energia w szatni" to nie jest argument, by usuwać kapitana z drużyny, a zagranie kogoś, kto ma w tym interes. (…) Nie dopuścili mnie nawet do trenera, tylko poinformowali go, że nie będzie mógł korzystać z moich usług
- powiedział Krzysztof Mączyński w rozmowie z ''Super Expressem''
NOWA ROLA W ZESPOLE
21 czerwca Śląsk II Wrocław oficjalnie rozpoczął przygotowania do nowego ligowego sezonu. Na pierwszym treningu nie zabrakło oczywiście Mączyńskiego, który nie omieszkał poinformować o tym na Twitterze.
No to zaczynamy przygotowania 2 ligi hej Śląsk
— Krzysztof Mączyński (@Maka29_5) June 21, 2022
Obecność byłego kapitana Śląska w drugiej drużynie ma swoje plusy – doświadczenie Mąki jest bardzo cenne dla piłkarzy, występujących w zespole Krzysztofa Wołczka. Sam Mączyński wielokrotnie zapewniał trenera, że jest do jego dyspozycji przez cały czas. Dlatego też jego nazwisko znalazło się w kadrze na obóz do Jarocina. W przedsezonowych sparingach Krzysiek zagrał w ostatnim meczu ze Ślęzą Wrocław. Rozegrał 45 minut, a w poprzednich spotkaniach nie mógł wystąpić z powodu drobnego urazu.
Tuż przed pierwszym meczem z Radunią Stężyca na nasze pytania odpowiedział Krzysztof Wołczek, szkoleniowiec drugiego zespołu. To właśnie wtedy po raz pierwszy powiedział o roli, jaką w rezerwach spełnia Krzysztof Mączyński:
- Krzysiek od początku powiedział, że będzie chciał nam pomóc i będzie zaangażowany. To profesjonalista i bardzo dobry zawodnik. On rozumie, że jest do pomocy młodym zawodnikom i deklaruje tę chęć pomocy. Dla młodszych współpraca z nim na boisku i oglądanie go poza murawą są bardzo wskazane i dobre
Przy okazji trener Wołczek przytaknął na pytanie, czy w tym sezonie jest szansa na występ defensywnego pomocnika w II lidze.
SKROMNY DEBIUT W REZERWACH
Na debiut Mąki w drugim zespole Trójkolorowych musieliśmy czekać do meczu z Motorem Lublin (2:4) w ramach rundy wstępnej Pucharu Polski. 35-latek wszedł na boisko na ostatnie dziesięć minut. Mało czasu, by ocenić zawodnika, ale w pamięci zapadło kilka odbiorów i niecelne długie piłki w kierunku niskiego Konstantego. Jednak taki był plan trenera na końcowe fragmenty przegranego meczu, o czym sam przyznał na pomeczowej konferencji. Zawiodła tylko skuteczność.
Od tego momentu nie zobaczyliśmy już Mączyńskiego w kadrze meczowej rezerw Śląska Wrocław. Po meczu z Polonią Warszawa o powody absencji zawodnika, pytaliśmy Krzysztofa Wołczka
- Krzysztof także jest w tej grupie chorych. Rozpatrujemy go w kontekście gry w drugim zespole, potrzebujemy go. Wcześniej miał trochę problemów z kolanem, teraz choroba, także czekamy aż będzie gotowy
- odpowiedział szkoleniowiec Wojskowych, dodając, że chodzi o grypę jelitową, z którą zmagali się także Karol Borys, Szymon Krocz i Przemysław Bargiel.
O roli starszych i bardziej doświadczonych zawodników w drugiej drużynie kilkukrotnie wypowiadali się trenerzy rezerw i pierwszego zespołu. Ivan Djurjević na przykładzie Marcela Zylli argumentował, że drugoligowy Śląsk jest przede wszystkim dla młodych zawodników, dopiero stawiających pierwsze kroki w seniorskim futbolu. Podobnego zdania jest Wołczek, przypominający, że pierwotnym celem Śląska II Wrocław jest rozwój młodych piłkarzy, ale doświadczenie np. Krzyśka Mączyńskiego jest istotnym budulcem tej pracy i jeśli jest gotowy, to wciąż jest brany pod uwagę przy ustalaniu składu na mecz.
DOCENIANY PRZEZ MŁODZIEŻ
Tydzień temu po zremisowanym meczu z Olimpią Elbląg (1:1) o współpracę i treningi u boku Mąki zapytaliśmy Karola Borysa, który w zeszłym sezonie zadebiutował w ekstraklasie.
- Krzysiek na pewno podnosi poziom treningu. To zawodnik, który ma za sobą euro 2016 i dla nas i dla mnie jest to naprawdę fajne doświadczenie trenować z takim zawodnikiem. Mogę też od niego coś wziąć i bardzo dużo mnie to uczy, gra z takim piłkarzem
- powiedział niespełna 16-letni pomocnik
Tak jak wielokrotnie mogliśmy usłyszeć z ust trenera Wołczka, Krzysztof Mączyński zapewne wybiegnie na drugoligowe boiska w tym sezonie. W trudniejszych meczach doświadczenie piłkarza, mającego za sobą 259 występów w ekstraklasie, może naprawdę przydać się drugiemu zespołowi. Dotychczas były kapitan WKS-u miał pecha. Z możliwości występów eliminowały go kontuzje lub choroba, więc z uwagą będziemy obserwować jego dyspozycyjność w kolejnych spotkaniach i grę w II lidze.
