REZERWY: Oporowska za bardzo gościnna
fot.: Rafał Sawicki
Każdy, kto był na meczu we Wrocławiu nie raz usłyszał kibiców śpiewających ''Twierdza Wrocław''. Hasło, które w kontekście drugiej drużyny, mija się trochę z piłkarską rzeczywistością. Rezerwy WKS-u w 2022 roku mają ogromny problem z wygrywaniem meczów przed własną publicznością. Zapraszamy na tekst w ramach #EchaMeczu.
Licząc rozgrywki II ligi w poprzednim i obecnym sezonie, Śląsk II Wrocław w bieżącym roku kalendarzowym wygrał zaledwie jedno spotkanie (nie uwzględniając walkowera za mecz z GKS-em Bełchatów). 1 maja gospodarze ograli Wisłę Puławy 3:0, która w końcowej tabeli wyprzedziła Trójkolorowych o jeden punkt. W pozostałych meczach wrocławianie musieli uznać wyższość rywali lub podzielić się punktami. Na dziewięć rozegranych spotkań przy Oporowskiej w 2022 roku, Śląsk wygrał jedno, trzykrotnie zremisował i pięciokrotnie schodził z boiska pokonanym.
GRAMY DO KOŃCA
Doliczony czas gry. Dla jednych, ciężkie ostatnie minuty przy przetrwać i dowieść do końca korzystny wynik. Dla przeciwników, okazja, by w końcówce spotkania przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść lub pokrzyżować plany drugiej drużynie. O tym, że we Wrocławiu warto i należy grać do końca przekonali się kilkukrotnie sami zawodnicy. W poprzednim sezonie II ligi, zielono-biało-czerwoni podejmowali beniaminka z Chorzowa. Wydawało się, że wszystko układa się po myśli wrocławian, bowiem od 42. minuty prowadzili 1:0 po trafieniu Samca-Talara. Cztery minuty przed końcem regulaminowego czasu gry znakomitą akcję na zamknięcie meczu zepsuł Bergier, a w doliczonym czasie gry, w ostatniej akcji meczu Niebiescy doprowadzili do wyrównania po główce Kasolika. Niepotrzebny faul przed polem karnym, dośrodkowanie z rzutu wolnego i gol dla Ruchu na wagę remisu.
Jak ważna jest gra w końcówce, tydzień temu pokazali sami piłkarze rezerw Śląska. W spotkaniu z Polonią Warszawa, czyli kolejnym beniaminkiem, Wojskowi przeważali i kontrolowali grę, ale pierwszą bramkę zdobyli goście po bardzo dobrym uderzeniu Fidziukiewicza. To, co stało się 90+4 minucie meczu, nie przewidywał chyba żaden scenariusz. Najpierw strzał Bergiera pewnie wyłapał Jakub Lemanowicz, ale bramkarz Czarnych Koszul nie zauważył, że tuż za nim wciąż znajduje się napastnik Śląska. Golkiper wypuścił przed siebie piłkę, do której szybko dopadł Sebastian Bergier, ominął rywala i strzałem do pustej bramki zapewnił cenny punkt.
Ale i w sobotę przy okazji meczu z Olimpią Elbląg, kibice nie mogli narzekać na nudę w końcowych fragmentach gry. W 89. minucie blisko gola na 2:1 był Jakub Lutostański. 17-latek ładnie zabrał się z piłką w polu karnym i uderzył z ostrego kąta, ale futbolówka przeleciała tuż nad poprzeczką. W ostatniej akcji meczu znakomitym refleksem wykazał się bramkarz gospodarzy, Oskar Mielcarz końcówkami palców odbił strzał Wojtyry i uratował remis przy Oporowskiej.
GRA W PRZEWADZE TO ŻADEN PREZENT
Na dziewięć ligowych spotkań rozegranych we Wrocławiu w 2022 roku, trzy z nich kończyły się przedwcześnie dla jednego z zawodników gości lub gospodarzy. Dwukrotnie to Śląsk grał z przewagą jednego piłkarza, ale ani razu nie pomogło to wrocławianom, którzy z boiska schodzili pokonani. W marcu na stadion rezerw Śląska przyjechała Garbarnia Kraków, która zdominowała gospodarzy wygrywając aż 4:0. W 82. minucie drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę ujrzał Mariusz Pawelec, dla którego był to pierwszy czerwony kartonik w historii występów w Śląsku Wrocław.
Miesiąc później do stolicy Dolnego Śląska zawitała Stal Rzeszów, pewnie zmierzająca po awans do I ligi. Spotkanie rozpoczęło się koszmarnie dla gości. Już w 4. minucie za zatrzymanie ręką kontry wrocławian, bezpośrednią czerwoną kartkę ujrzał Paweł Oleksy. Wydawałoby się, że od tego momentu rezerwom Śląska będzie grało się znacznie łatwiej. I gdybyśmy postawili wtedy pieniądze na brak pożarki WKS-u, to fortuna przeszłaby nam obok nosa. Gospodarze pierwsze ostrzeżenie otrzymali już w 22. minucie, kiedy sędzia podyktował rzut karny dla rzeszowian. Uderzał Głowacki, ale kapitalną interwencją popisał się Burta. Nie udało się z jedenastu metrów, ale już po rzucie rożnym goście dopięli swego i objęli prowadzenie po bramce Łukasza Góry. Tuż przed przerwą do remisu doprowadził Michalski, ale ostatnie słowo należało ponownie do Stali, a dublet ustrzelił Łukasz Góra. Wrocławianie pomimo gry w przewadze przez niemal całe spotkanie, nie zdołali zatrzymać u siebie chociażby punktu i ulegli liderowi II ligi 1:2.
Pierwszy mecz przed własną publicznością w sezonie 2022/23 to starcie z Kotwicą Kołobrzeg (obecnie lider II ligi). Zespół Krzysztofa Wołczka podchodził do tego spotkania po bramkostrzelnym remisie z Radunią Stężyca (3:3). Gości na prowadzenie wyprowadził już w pierwszym kwadransie gry Grzegorz Goncerz, wykorzystując rzut karny. Bramka napędziła Kotwicę, która narzuciła gospodarzom swój styl gry. Do Trójkolorowych uśmiechnęło się szczęście na początku drugiej połowy. Za drugą żółtą kartkę z boiska wyleciał Sebastian Murawski. WKS próbował atakować, ale to beniaminek strzelił drugą bramkę. Na listę strzelców ponownie wpisał się Goncerz. Kotwica wygrała 2:0, a po raz kolejny mogliśmy się przekonać, że gra w przewadze nie musi być wcale prezentem dla rywala.
OPOROWSKA BARDZIEJ PRZYJAZNA W KOLEJNYCH MECZACH?
Po sobotnim meczu z Olimpią Elbląg (1:1) o głos w sprawie niemocy wrocławian przy Oporowskiej poprosiliśmy dwóch piłkarzy rezerw.
- Myślę, że mamy po prostu trochę pecha. Dzisiaj wystarczyłoby trochę więcej dokładności przy bramce i odpowiedzialności z tyłu. Kolejne mecze pokażą, że potrafimy wygrywać. -
- zapewnił obrońca Mateusz Stawny.
- Kurcze, nie wiem dlaczego tak jest. Będziemy się starać, żeby stadion przy Oporowskiej był dla nas bardziej przyjazny -
- powiedział nam niespełna 16-letni Karol Borys.
Szansa na pierwsze zwycięstwo od maja już pod koniec sierpnia. 27 maja w meczu przyjaźni Śląsk II Wrocław zmierzy się z Motorem Lublin, z którym przegrał już w tym sezonie w Pucharze Polski. Będzie to okazja do rewanżu i pierwszej wygranej w tym sezonie. Po sześciu kolejkach, druga drużyna WKS-u z dorobkiem sześciu punktów otwiera strefę spadkową II ligi.
DOMOWE MECZE ŚLĄSKA II WROCŁAW W 2022 ROKU:
- 12.03.2022 Śląsk II Wrocław – Garbarnia Kraków 0:4
- 26.03.2022 Śląsk II Wrocław – Chojniczanka Chojnice 1:2
- 10.04.2022 Śląsk II Wrocław – Wigry Suwałki 0:1
- 22.04.2022 Śląsk II Wrocław – Stal Rzeszów 1:2
- 01.05.2022 Śląsk II Wrocław – Wisła Puławy 3:0
- 14.05.2022 Śląsk II Wrocław – Ruch Chorzów 1:1
- 23.07.2022 Śląsk II Wrocław – Kotwica Kołobrzeg 0:2
- 07.08.2022 Śląsk II Wrocław – Polonia Warszawa 1:1
- 13.08.2022 Śląsk II Wrocław – Olimpia Elbląg 1:1
