REZERWY: Spadek na horyzoncie (PODSUMOWANIE RUNDY)

REZERWY: Spadek na horyzoncie (PODSUMOWANIE RUNDY)

fot.:

To była beznadziejna runda z kilkoma przebłyskami w wykonaniu piłkarzy drugiej drużyny Śląska Wrocław. Po 19 kolejkach Trójkolorowi zamykają tabelę II ligi. Zapraszamy na tekst w ramach #EchaRundy.

 

 

 



 

18 punktów, cztery zwycięstwa, sześć remisów, dziewięć porażek, trzecia najsłabsza ofensywa w lidze. Tak prezentują się statystyki rezerw WKS-u na koniec rundy jesiennej. To najgorszy wynik punktowy odkąd Trójkolorowi awansowali do II ligi. Nie tak kibice wyobrażali sobie powrót na ławkę trenerską Krzysztofa Wołczka, który zastąpił na tym stanowisku Arkadiusza Batora.

DRZEMKA LEPSZA NIŻ OGLĄDANIE 

Oglądanie gry Śląska II przez większość sezonu mogło przyprawić wielu o zażenowanie. Wrocławianie od pięciu spotkań nie potrafią zainkasować trzech punktów, a ich postawa na boisku, szczególnie w pierwszej połowie sprawia, że kibic mógłby w tym samym czasie zdrzemnąć się, a i tak niewiele by go ominęło. Pomimo tego, że trener Krzysztof Wołczek wielokrotnie chwalił swoich zawodników, to w kilku spotkaniach (m.in. z Siarką, Hutnikiem, Stomilem) oprócz utrzymywania się przy piłce i wymiany wielu podań, Trójkolorowym ciężko było skonstruować groźną akcję, po której golkiper rywali musiałby się bardzo postarać, by odbić strzał któregokolwiek z piłkarzy Śląska II Wrocław.  

Co do emocji, w ostatnim czasie (może oprócz meczu z Radunią Stężyca) bramki oglądaliśmy dopiero w drugich połowach. Nie licząc listopadowej rywalizacji z Radunią, ostatni raz gol w pierwszej połowie spotkania z udziałem wrocławian padł 9 października (4:0 z Lechem II Poznań). To, że druga drużyna Śląska zamyka tabelę II ligi nie jest przypadkiem. Nieatrakcyjny futbol to jedno, ale problemem są również niewykorzystane okazje. W pięciu ostatnich meczach WKS oddał siedemnaście strzałów celnych, ale tylko dwa z nich znalazły się w siatce (skuteczność na poziomie 12%). W trakcie sezonu zdarzyły się też porażki, których można było uniknąć. Wystarczyło tylko być skupionym do samego końca, ponieważ bramki w meczu ze Stomilem Olsztyn (0:1) lub Wisłą Puławy (1:2) padły w doliczonym czasie gry. Przed Krzysztofem Wołczkiem i sztabem szkoleniowym dużo pracy, by jak najszybciej opuścić strefę spadkową, a strata do pierwszego bezpiecznego miejsca wynosi cztery oczka.

TWIERDZA WROCŁAW W REMONCIE 

Gdyby nie wykorzystany karny przez Bergiera w ostatniej minucie meczu z Pogonią Siedlce, WKS zimowały bez ani jednego zwycięstwa przed własną publicznością. Obok rezerw Lecha Poznań Śląsk II jest najgorzej punktującym zespołem u siebie w II lidze (zaledwie siedem punktów). Tak jak zostało wspomniane już wyżej, w wielu spotkaniach na grę piłkarzy Wojskowych po prostu nie dało się patrzeć, a kilka przebłysków i bramek zdobytych przez naszych zawodników nie zmieniło tego obrazu. 

Na uwagę zasługuje dodatkowo fakt, że wrocławianie w każdym meczu na Oporowskiej 62 nie potrafili zdobyć więcej niż jednej bramki. Dodatkowo wynik punktowy na własnym stadionie byłby jeszcze gorszy gdyby nie dwóch bramkarzy. W sierpniu bramkarz Polonii Warszawa Jakub Lemanowicz nie zauważył wychodzącego zza swoich pleców Bergiera i wypuścił przed siebie piłkę, do której dobiegł napastnik, ustalając wynik meczu na 1:1. Z kolei nie tak dawno bohaterem rezerw został Józef Burta, który obronił strzał piłkarza Siarki Tarnobrzeg z jedenastu metrów.

Domowe mecze rezerw w sezonie 2022/23: 

  • 2. kolejka: Śląsk II Wrocław - Kotwica Kołobrzeg 0:2
  • 4. kolejka: Śląsk II Wrocław - Polonia Warszawa 1:1 
  • 6. kolejka: Śląsk II Wrocław - Olimpia Elbląg 1:1
  • 8. kolejka: Śląsk II Wrocław - Motor Lublin 1:1
  • 10. kolejka: Śląsk II Wrocław - Pogoń Siedlce 1:0 
  • 13. kolejka: Śląsk II Wrocław - Znicz Pruszków 1:3
  • 15. kolejka: Śląsk II Wrocław - Wisła Puławy 1:2
  • 17. kolejka: Śląsk II Wrocław - Siarka Tarnobrzeg 0:0 
  • 18. kolejka: Śląsk II Wrocław - Radunia Stężyca 0:1

KOMPLET W DERBACH 

Jest niewiele momentów za które można pochwalić rezerwy WKS-u, ale w derbowych starciach z rundzie jesiennej nie mieli równych. Pomimo tego, że Zagłębie II Lubin i Górnik Polkowice plasują się w tabeli wyżej niż Śląsk II, to przed własną publicznością ulegli wrocławianom. I trzeba otwarcie przyznać, że podopieczni Krzysztofa Wołczka w obu tych meczach zagrali naprawdę bardzo dobrze, czym wszczepili w kibiców nutkę optymizmu. Siedem strzelonych goli i walka do samego końca przyniosła efekt w postaci sześciu punktów. Bohaterami w spotkaniu z rezerwami Miedziowych (4:3) okazali się Szymon Krocz i Michał Szmigiel, którzy po 90 minutach zanotowali na swoich kontach bramkę i asystę. Natomiast trzy punkty Śląskowi w Polkowicach (3:1) zapewnił wchodzący z ławki Przemysław Bargiel, który ustrzelił dublet.

NIESPODZIEWANY POGROM WE WRONKACH 

Po trzech porażkach z rzędu (ze Stomilem Olsztyn, GKS Jastrzębie i Zniczem Pruszków) Krzysztof Wołczek i spółka zawitali do Wronek, by rozegrać mecz z Lechem II Poznań. Nastroje przed pierwszym gwizdkiem nie należały do najlepszych, ale na boisku wszelkie wątpliwości zostały szybko rozwiane. Wojskowi zdominowali Kolejorza pod każdym możliwym względem i gładko wygrali z nimi aż 4:0. Gola i asystę zanotowało dwóch piłkarzy, którzy w sierpniu zagrali przy Bułgarskiej z ekstraklasowym Lechem: Sebastian Bergier i Piotr Samiec-Talar. Ten pierwszy to także najlepszy strzelec Śląska II Wrocław w obecnym sezonie II ligi (pięć bramek). Zwycięstwo pozwoliło gościom chociaż na chwilę uciec ze strefy spadkowej. 

NA RATUNEK EKSTRAKLASOWICZE? 

Normą w trakcie sezonu jest rotacja zawodników, a mając dodatkowo rezerwy na szczeblu centralnym, częstą praktyką jest “spadanie” z pierwszej do drugiej drużyny na konkretne mecze. Trener Wołczek miał okazję kilkukrotnie rundzie jesiennej sprawdzić na drugoligowych boiskach między innymi Javiera Hyjka, Adriana Łyszczarza i Piotra Samca-Talara. Ich obecność na boisku była widoczna i przydatna chociażby w wygranym meczu z Pogonią Siedlce (1:0), ale daleko od stwierdzenia, że polepszyła ona znacznie grę WKS-u. Jako przykład można podać między innymi marne 45 minut w wykonaniu Samca-Talara przeciwko Zniczowi Pruszków, który zaliczył kilka strat, po których z kontratakiem ruszyli rywale. 

- To przede wszystkim nie jest łatwe, by przyjść z pierwszego zespołu i pokazać całemu światu „ja jestem z ekstraklasy, ja wam pokażę”. To jest poziom centralny, poziom drugoligowy, są tu dobrzy piłkarze i dobre zespoły, które często imponują organizacją gry. Różnica poziomu między II ligą a ekstraklasą nie jest duża. Ci zawodnicy też nie grają regularnie w ekstraklasie, więc nie jest im łatwo przyjść do nas i robić dużą różnicę od razu. Oni mają u nas się ogrywać, łapać formę

- powiedział po spotkaniu z Pogonią Siedlce trener Wołczek 

W Śląsku II Wrocław w zakończonej już rundzie mogliśmy oglądać również byłych zawodników, którzy jeszcze niedawno rywalizowali na ekstraklasowych boiskach. Krzysztof Mączyński, zesłany w wakacje do rezerw, zadebiutował w II lidze meczu z KKS-em Kalisz. Z kolei Mariusz Pawelec po raz pierwszy w tym sezonie pojawił się na murawie w 12. kolejce (0:1 z GKS Jastrzębie) i w czterech spotkaniach zdążył uzbierać już trzy żółte kartki. 

Pierwszy mecz w 2023 roku to derby z rezerwami Zagłębia Lubin. Idealny moment, by pokazać przed kibicami, że po rundzie jesiennej odrobiono pracę domową i wyeliminowano większe błędy. 

 

 

 

 

 

 

Marcin Sapuń

Autor

Marcin Sapuń

Urodzony Wrocławianin i oczywiście kibic Śląska Wrocław. W redakcji działam od lipca 2022 roku, a od marca 2024 roku pełnię funkcję zastępcy redaktora naczelnego. W Śląsknecie zajmuję się głównie pisaniem artykułów, ale również komentowaniem meczów, czy ostatnio tworzeniem wyjazdowych kulis.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.