Dni Magiery policzone? Śląsk decyduje o przyszłości trenera

Dni Magiery policzone? Śląsk decyduje o przyszłości trenera

fot.:

Śląsk Wrocław nadal rozczarowuje. Trójkolorowi przegrali w sobotę przed własną publicznością z Górnikiem Zabrze 0:1. W związku z fatalną sytuacją drużyny w tabeli coraz częściej pojawiają się głosy sugerujące zmianę na ławce trenerskiej. Czy do takiej dojdzie? Sam Magiera zapewnia, że wciąż jest w stanie pomóc zespołowi. 



 

Śląsk Wrocław po czternastu meczach ma na swoim koncie siedem porażek. To tyle, co w całym poprzednim sezonie zakończonym wicemistrzostwem Polski. Po wstydliwym meczu w Lubinie (0:3) liczono, że w szeregach WKS-u dojdzie do opamiętania i zawodnicy podejdą do kolejnego spotkania na 100%. Tak się jednak nie stało. Trójkolorowi przegrali 0:1 z Górnikiem Zabrze i przez 90 minut nie oddali ani jednego celnego strzału. Drużyna zadomowiła się w strefie spadkowej i jako jedyna ma jednocyfrowy dorobek punktowy (9). 

Nic dziwnego, że fatalna sytuacja wrocławian wywołuje pytania o przyszłość Jacka Magiery. 47-latek wciąż jednak zapewnia, że jest osobą, która może pomóc wyjść z kryzysu. 

- Uważam, że mogę pomóc drużynie. Mamy przerwę na kadrę. Będzie trwała kilkanaście dni. Następne spotkanie w Białymstoku. Jest sporo czasu. Kierunek, który obraliśmy wcześniej, przed meczem z Zagłębiem, jest dobry. Dziś zabrakło punktów. Wiemy, że jest 20 spotkań, ale patrzę na najbliższy mecz. Czy 38 punktów wystarczy do utrzymania? Trudno powiedzieć. Liga jest zupełnie inna niż rok temu. Dziś mnie to nie interesuje

- powiedział szkoleniowiec na pomeczowej konferencji prasowej.  

Czy władze klubu podzielają zdanie trenera? Wydaje się, że cierpliwość powoli się kończy i w najbliższym czasie może dojść do zmian. Informuje o tym dziennikarz TVP Sport Jakub Kłyszejko. W Śląsku miały już się odbyć rozmowy z kandydatami na nowego szkoleniowca wrocławian i być może, że w ciągu następnych dwóch dni ujrzymy komunikat o zwolnieniu Magiery i zastąpieniu go przez kogoś zza granicy. A jak sam trener zapatruje się na to, czy przetrwa przerwę reprezentacyjną? - Nie wiem, skąd mam wiedzieć - odparł. 

Na włosku wisi też pozycja dyrektora sportowego. W ostatnich tygodniach to właśnie David Balda obok Patryka Załęcznego obrywa najbardziej od kibiców, którzy w spotkaniu ze Stalą Mielec, ale również w sobotę z Górnikiem wywiesili transparenty wymierzone w Czecha. Fani mają za złe władzom klubu i właścicielowi, czyli prezydentowi Sutrykowi, że ci zaprzepaścili szansę na stabilizację klubu po zeszłorocznym sukcesie. Dodatkowo Balda cały czas zapewnia, że odejście Magiery będzie oznaczało również zakończenie jego współpracy z klubem.

- Mówię to cały czas. Z Jackiem przyszliśmy, z Jackiem również odejdziemy. Zawsze razem, niezależnie od wyników 

- stwierdził dyrektor sportowy we wrześniu w rozmowie ze Sport.pl. 

Do końca roku Śląsk rozegra jeszcze pięć spotkań: Z Jagiellonią, Lechią, Puszczą i Radomiakiem w lidze oraz z Piastem w Pucharze Polski. 

Marcin Sapuń

Autor

Marcin Sapuń

Urodzony Wrocławianin i oczywiście kibic Śląska Wrocław. W redakcji działam od lipca 2022 roku, a od marca 2024 roku pełnię funkcję zastępcy redaktora naczelnego. W Śląsknecie zajmuję się głównie pisaniem artykułów, ale również komentowaniem meczów, czy ostatnio tworzeniem wyjazdowych kulis.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.