FUTSAL: Nowy trener w Śląsku. Historyczny wynik zespołu U-15 w mistrzostwach Polski

FUTSAL: Nowy trener w Śląsku. Historyczny wynik zespołu U-15 w mistrzostwach Polski

fot.: futsalslaskwroclaw.pl

W futsalowym Śląsku Wrocław dużo się działo w ostatnich dniach. Główną informacją była zmiana na ławce trenerskiej w ekstraklasowej drużynie. Z kolei zespół U-15 wystąpił w Pucharze Polski i osiągnął historyczny rezultat.



 

Występujący w ekstraklasie Śląsk Futsal Wrocław ma nowego trenera.  Po rozstaniu pod koniec zeszłego roku z Rodrigo Angelo Marques Coimbra Zico klub zakontraktował Hiszpana Jose Maria Jimeneza Alonso „Chema”. Jest to szkoleniowiec z bogatym doświadczeniem zarówno jako trener, koordynator, jak i dyrektor sportowy. Działał on z sukcesami w wielu krajach. Ma na swoim koncie pracę w Hiszpanii, Rosji, Anglii (3 razy z rzędu mistrzostwo kraju, 2 puchary Anglii, awans do Elite Round Ligi Mistrzów), USA, Peru (praca z reprezentacją), Korei Południowej oraz Indonezji. Bogate doświadczenie ma pomóc w utrzymaniu Śląska w najwyższej klasie rozgrywkowej. Można powiedzieć do trzech razy sztuka. Do tej pory Wrocławianie zatrudniali dwóch trenerów zagranicznych z bogatym CV – Damona Shawa oraz Zico. Oba projekty okazały się fiaskiem. Inaczej było z debiutującym w ligowej rzeczywistości futsalowej Piotrem Wysoczańskim, który w ciągu trzech lat wywalczył ze Śląskiem dwa awanse ligowe i dotarł do ćwierćfinału Pucharu Polski. Można powiedzieć, że stał się klubową legendą, a sukcesy w Śląsku stały się trampoliną do objęcia funkcji trenera reprezentacji Polski U-19. Miejmy nadzieję, że w jego ślady pójdzie nowy szkoleniowiec Wojskowych.

Chociaż nowy trener został ogłoszony przez klub w poniedziałek, Chema jest obecny przy zespole od początku roku. Wspomagał nawet drużynę przy wyjazdowym meczu z Rekordem Bielsko Biała i domowym z Red Dragons Pniewy.


Drugoligowe rezerwy Śląska podejmowały Orła Ząbkowice. W barwach rywala zagrali między innymi były zawodnik ekstraklasowego Śląska - Paweł Zieliński oraz były junior Śląska, Alan Madej.  Z kolei we wrocławskiej ekipie, korzystając z reprezentacyjnej przerwy w Ekstraklasie, zagrało wielu zawodników z pierwszego zespołu. Wystąpili Cyprian Bukowski, Artem Ros, Jonatan De Agostini, Krystian Ros, Łukasz Krawiec i Dawid Witek. 

Śląsk szybko objął prowadzenie po strzale Krawca, ale potem nieoczekiwanie trzy bramki zdobył Orzeł. Trójklorowi szybko wrócili do gry i w 9. minucie było już 4:3, lecz chwilę potem goście wyrównali. Do przerwy Śląsk zdominował sytuację na parkiecie i prowadził 8:4. W II połowie doświadczeni Wrocławianie kontynuowali swoją misję i ostatecznie wygrali aż 13:6.

Gole dla Śląska strzelali Baranowski i Dasaiev po 3, Jajko i Ros po 2 oraz Sowiński, Krawiec i zawodnik Orła po strzale samobójczym.

Skład Śląska: Bukowski (Zmorczyński) – Dasaiev, De Agostini, Krawiec, Jajko oraz Ros, Baranowski, Witek, Sowiński, Gryzgot, Waśniewski, Guttierez


Młody zespół Śląska wziął udział w turnieju finałowym Mistrzostw Polski Futsalu U-15 w Bojano. Drużyna składała się z zawodników Akademii Piłkarskiej Śląska U-15 oraz Aleksandra Kozakowskiego z Parasola. Trenerami byli prezes Śląska Futsal Wrocław Sebastian Bednarz i Jakub Janczak, zawodnik pierwszej drużyny WKS-u w futsalu.

Droga do Bojno wiodła przez trzy turnieje eliminacyjne – w Jelczu Laskowicach, Kościanie oraz Gliwicach. Dużym atutem drużyny był fakt, że kadra przez całe rozgrywki zmieniała się w niewielkim stopniu. Dodatkowo Kornel Czternastek, Maciej Łukaczyk i Marcel Żuchowski grali w mistrzowskiej ekipie sprzed dwóch lat, a bramkarze Mateusz Bielski i Maks Bieraugel to członkowie zespołu, który wywalczył III miejsce w Polsce.  Drużyna jechała z apetytem na medal.

Śląsk rozpoczął turniej w Bojano od pojedynku z AZS UŚ Katowice. Po zaciętym pojedynku Trójkolorowi wygrali 5:2. Na tablicy długo utrzymywał się wynik remisowy. Na gola Tądera Śląsk błyskawicznie odpowiedział pięknym trafieniem z rzutu wolnego Białacha. Ten sam zawodnik wykorzystał przedłużony rzut karny, ale po kilkunastu sekundach Tąder znów wpisał się na listę strzelców. Przed przerwą przedłużonego rzutu karnego nie wykorzystał Luchowski, a w II połowie Białach. Wynik rozstrzygnął się w końcówce. Białach skuteczne egzekwował stały fragment gry i skompletował hat-tricka, a dwa gole dorzucił Łukaczyk.  

W kolejnym meczu Śląsk zmierzył się z Mazurem Karczew. Tu także długo utrzymywał się remis 1:1. Gola dla WKS-u strzelił z karnego Białach, a dla rywala Prudziński. Wynik meczu został ustalony w końcówce. Najpierw do siatki trafił Kozakowski, natomiast tuż przed końcową syreną do siatki z przedłużonego rzutu karnego trafił Białach. 

Ostatnim rywalem w fazie grupowej był Constract Lubawa, jedna z bardziej utytułowanych drużyn w polskim futsalu. Oba zespoły mogły się pochwalić kompletem punktów, więc był to również pojedynek o prymat w grupie. Jednak to Śląsk pokazał siłę, dominując rywala i wygrywając aż 11:1. Trzy gole strzelił Lisiecki, po dwa Białach, Marciniak, Żuchowski oraz po jednym Kozakowski i Czternastek. 

W ćwierćfinale przeciwnikiem Śląska był zespół AP Limanowia. W I połowie rywal dwukrotnie obejmował prowadzenie po strzałach Kałużnego. Gola dla Śląska strzelił Marciniak. Śląsk grał poniżej oczekiwań i nieskutecznie. Po przerwie przeciwnik trafił do siatki po raz trzeci. Śląsk wyrównał po strzałach Łukaczyka i Luchowskiego, ale po kolejnych błędach stracił dwa gole. Na 15 sekund przed końcem kontaktową bramkę zdobył Luchowski, ale na wyrównanie zabrakło już czasu.

Szkoda niewykorzystanej szansy na zdobycie medalu, jednak awans do ćwierćfinału jest najlepszym osiągnięciem w kategorii U-15 w historii klubu

Skład Śląska na finałowym turnieju: Mateusz Bielski, Maks Bieraugel – Kornel Czternastek, Maciej Łukaczyk, Kacper Białach, Marcel Żuchowski, Aleksander Kozakowski, Mateusz Marciniak, Tomasz Lisiecki, Dawid  Luchowski.

W eliminacjach grali także Alan Buczek, Cyprian Giza, Oliwier Orfin, Jeremi Popiołek, Jakub Mirowski.




Autor

Jacek Bratek

Urodziłem sie w 1970 roku, a swój pierwszy mecz Śląska z trybun obejrzałem 23.04.1983 - na Oporowskiej z Szombierkami. (2:1, gole Faber i Tarasiewicz). W Śląsknecie jestem od 2002 roku. Piszę o młodzieży, oldbojach, futsalu i historii Śląska, którą się pasjonuję. Okazjonalnie także o AMP futbolu.

Śląsknet to kawał mojego życia i wielka pasja oraz super społeczność.

Staram się przynajmniej na poletku lokalnym (rzadziej jeżdżę na wyjazdy) realizować hasło "Jesteśmy zawsze tam, gdzie nasz Śląsk Wrocław gra". Jestem niemal na wszystkich meczach Śląska rozgrywanych w okolicy. Od młodzików, juniorów i zespół rezerwy, oldboje, futsal, AMP Futbol i coraz częściej piłka kobiet. Jedyną przeszkodą pójścia na mecz Śląska jest inny mecz Śląska grany o tej samej porze na innym obiekcie, Dlatego tak czekam na nowy obiekt Akademii. Przeciętny tydzień to około 10 meczów WKS-u odwiedzonych na żywo, średnia roczna to około 400 spotkań. Prowadzę dokładne statystyki i w ciągu ponad 43 lat byłem na ponad 5500 meczach Śląska (we wszystkich kategoriach). Może gdybym lata temu zadbał o jakąś dokładną dokumentację, byłbym w księdze Guinessa. Tak pozostaje mi od czasu do czasu Kufel Guinessa, inicjały te same.

Wierzę we wrocławską młodzież, o której dużo piszę i wyrażam własne zdanie i marzę o chwili, gdy ludzie wychowani w klubie ze Śląskiem w sercu będą stanowić o sile klubu. Szanuję tradycję i stąd mocne więzi z oldbojami. Od 5 lat jestem fanem Ślaskowego futsalu, szacunek i podziw wywołują wojownicy z AMP Futbolu.

Oprócz Śląska regularnie kibicuję i odwiedzam mecze Ślęzy i Polaru.

Bo po prostu - moje serce bije za Śląsk.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.