FUTSAL: Wielki tydzień Śląska Wrocław

FUTSAL: Wielki tydzień Śląska Wrocław

fot.:

Drużynę JAXAN WKS-u Śląsk czeka w najbliższych dniach najważniejszy tydzień w historii klubu. Przedstawiciele halowej piłki nożnej rozegrają dwa niezwykle ważne mecze. Oba we własnej hali przy ul. Paderewskiego.



 

W sobotę 15 marca przed przerwą reprezentacyjną trawiasta ekipa Trójkolorowych pokonała na wyjeździe Stal Mielec 4:1 (1:1), ale to nie koniec piłkarskich emocji związanych z wrocławskim klubem. W niedzielę o godzinie o 18:00 dojdzie do meczu na szczycie I ligi południowej w futsalu, gdzie wicelider WKS podejmie przed własną publicznością niepokonanego w tym sezonie lidera Ruch Chorzów.

Rywal pod szyldem Ruchu występuje od niewiele ponad roku. Jest kontynuatorem tradycji jednego z najbardziej utytułowanych klubów w historii futsalu – Clearex, zdobył pięć mistrzostw Polski, trzy wicemistrzostwa, dwukrotnie sięgnął po Puchar Polski i raz po Superpuchar. Był także finalistą Klubowego Pucharu Europy. Jednak ostatnie lata to pasmo problemów. Dwa lata temu Clearex zmierzył się wtedy z drugoligowym Śląskiem w Pucharze Polski i przegrał 2:7, choć wrocławianie wystąpili w mocno osłabionym składzie.

Pod koniec 2023 roku klub przejął Ruch Chorzów. Nie udało się jednak uniknąć degradacji z Ekstraklasy. W bieżącym sezonie Śląsk i Ruch są zdecydowanie najlepszymi drużynami grupy południowej I ligi futsalu. W rundzie jesiennej w pojedynku w Chorzowie górą byli chorzowianie, którzy wygrali 6:3. Trzeba jednak dodać, że Wojskowi znów wystąpili bez kilku podstawowych zawodników. Była to druga porażka WKS-u w sezonie, wcześniej przegrał z Sośnicą Gliwice. Z gliwiczanami punkty stracił też Ruch, po remisie 2:2.

Niedzielny pojedynek zdecyduje, czy Śląsk będzie miał szanse na bezpośredni awans z 1. miejsca, czy też będzie musiał rozgrywać baraże. To najważniejszy mecz w pięcioletniej historii klubu.

Trzy dni później Śląsk rozegra kolejny historyczny pojedynek. Awans do ćwierćfinału Pucharu Polski już jest największym sukcesem w historii wrocławskiego zespołu. Do tej pory wrocławianie najdalej zaszli do 1/8 finału, gdzie ulegli GKS-owi Tychy, po wcześniejszym wyeliminowaniu ekstraklasowych klubów AZS-u Uniwersytet Śląski Katowice i Clearexu.

W ubiegłym sezonie wrocławianie znów wyeliminowali klub z Ekstraklasy Sośnicę, jednak potem ulegli drużynie z najwyższej klasy rozgrywkowej BSF Bochnia.

Uzupełniając pucharową historię, trzy lata temu w debiucie Śląsk przegrał wysoko z Futsalem Brzeg 4:11.

W bieżących rozgrywkach WKS wyeliminował kolejno Polonię Bielany Wrocławskie, AZS AWF Profi Sport Wrocław i Morawię Tompawex Obice. W ćwierćfinale poprzeczka będzie ustawiona wyjątkowo wysoko – przeciwnikiem Śląska będzie aktualny mistrz Polski Rekord Bielsko-Biała.

Zielono-biało-czerwoni dwukrotnie staną przed historyczny wyzwaniem. Wsparcie kibiców, którzy w tym sezonie coraz liczniej pojawiają się w hali AWF, będzie bardzo przydatne. Wszystkich zainteresowanych w imieniu klubu zapraszamy!

Autor

Jacek Bratek

Urodziłem sie w 1970 roku, a swój pierwszy mecz Śląska z trybun obejrzałem 23.04.1983 - na Oporowskiej z Szombierkami. (2:1, gole Faber i Tarasiewicz). W Śląsknecie jestem od 2002 roku. Piszę o młodzieży, oldbojach, futsalu i historii Śląska, którą się pasjonuję. Okazjonalnie także o AMP futbolu.

Śląsknet to kawał mojego życia i wielka pasja oraz super społeczność.

Staram się przynajmniej na poletku lokalnym (rzadziej jeżdżę na wyjazdy) realizować hasło "Jesteśmy zawsze tam, gdzie nasz Śląsk Wrocław gra". Jestem niemal na wszystkich meczach Śląska rozgrywanych w okolicy. Od młodzików, juniorów i zespół rezerwy, oldboje, futsal, AMP Futbol i coraz częściej piłka kobiet. Jedyną przeszkodą pójścia na mecz Śląska jest inny mecz Śląska grany o tej samej porze na innym obiekcie, Dlatego tak czekam na nowy obiekt Akademii. Przeciętny tydzień to około 10 meczów WKS-u odwiedzonych na żywo, średnia roczna to około 400 spotkań. Prowadzę dokładne statystyki i w ciągu ponad 43 lat byłem na ponad 5500 meczach Śląska (we wszystkich kategoriach). Może gdybym lata temu zadbał o jakąś dokładną dokumentację, byłbym w księdze Guinessa. Tak pozostaje mi od czasu do czasu Kufel Guinessa, inicjały te same.

Wierzę we wrocławską młodzież, o której dużo piszę i wyrażam własne zdanie i marzę o chwili, gdy ludzie wychowani w klubie ze Śląskiem w sercu będą stanowić o sile klubu. Szanuję tradycję i stąd mocne więzi z oldbojami. Od 5 lat jestem fanem Ślaskowego futsalu, szacunek i podziw wywołują wojownicy z AMP Futbolu.

Oprócz Śląska regularnie kibicuję i odwiedzam mecze Ślęzy i Polaru.

Bo po prostu - moje serce bije za Śląsk.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.